Jeansy to jeden z tych elementów garderoby, które co sezon wracają w nieco innej wersji. Raz dominują szerokie nogawki, innym razem fasony bliżej ciała. Jesienią 2026 projektanci stawiają na kompromis – denim, który nadal jest wygodny i nowoczesny, ale zdecydowanie bardziej podkreśla sylwetkę.

WIDEO

player placeholder

Jeansy „soft flare” wracają na wybiegi w sezonie jesień-zima 2026/27

Pierwsze sygnały było widać już podczas pokazów kolekcji na sezon jesień-zima 2026/2027. Do modny Gucci, z Demną na czele teamu kreatywnego, pokazał jeansy określane jako mini bootcut – dopasowane w górnej części, ale z nogawką, która zamiast przylegać do kostki, bardzo subtelnie rozszerza się ku dołowi. To coś pomiędzy skinny a klasycznymi dzwonami i właśnie dlatego ten fason może przekonać nawet osoby, które przez ostatnie lata omijały rurki szerokim łukiem. Podobna, wydłużona linia denimu pojawiała się także na innych wybiegach, w tym u Stelli McCartney. Nie chodzi już o spektakularne dzwony w stylu lat 70., ale o miękkie rozszerzenie, które dobrze układa się na bucie i optycznie wydłuża nogi.

jeansy
Spotlight
Zobacz także:
jeansy
Spotlight

Jesienią ten kierunek ma szansę stać się mocną konkurencją dla jeansów baggy i wide leg. „Soft flare” są mniej obszerne, łatwiej schować je pod płaszczem czy marynarką i świetnie wyglądają z butami zakończonymi szpicem. To fason, który ma w sobie trochę lat 90., ale we współczesnej wersji jest zdecydowanie bardziej dopracowany.

Iza Kuna nosi „soft flare” w eleganckiej wersji

Iza Kuna już postanowiła przetestować ten trend w praktyce. Aktorka pojawiła się na prezentacji jesiennej ramówki Polsatu w jasnoniebieskich jeansach z delikatnie rozszerzaną nogawką, które świetnie zagrały z elegancką górą i szpilkami. Długość spodni jest tu kluczowa – nogawki niemal zakrywają buty, dzięki czemu sylwetka wydaje się smuklejsza, a nogi optycznie dłuższe.

Iza Kuna
AKPA

Skomponuj podobną stylizację:

Zamiast klasycznej koszuli czy marynarki aktorka wybrała satynową bluzkę w odcieniu szampańskiego beżu. Jej asymetryczna, miękko układająca się forma przełamuje codzienny charakter denimu i sprawia, że całość wygląda bardziej wyjściowo. To dobry przykład na to, jak nosić jeansy po 50-tce bez popadania w zachowawczą klasykę – wystarczy prosty fason, elegancka góra i buty w szpic, które dodatkowo wydłużają linię nóg.