,,J'ai seul la clef de cette parade sauvage". (tłum. ja jeden znam klucz do tej dzikiej parady) - napisał Arthur Rimbaud w słynnej ,,Paradzie". Hedi Slimane natomiast posiada klucze do zamków we Francji... Projektant otworzył przed nami zapierające dech w piersiach ogrody Vaux-le-Vicomte w Maincy. Ponad 50 kilometrów od Paryża odbył się pokaz francuskiej tożsamości. Twórczość Baudelaire'a, Verlaine'a i Rimbaud'a — dekadenckich poetów Francji, wyraźnie wybrzmiewała na tle ,,Un Daydream” w wykonaniu Reginy Deminy. W baśniowym scenariuszu główne role odgrywały elementy paryskiej garderoby — precyzyjnie przemyślane i zestawione w sposób niewymuszony. Slimane wspomina czasy, gdy (nie tylko) ubrania były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Stąd w pozornie bardzo zwyczajnej kolekcji liczne inspiracje np. do zestawiania wiekowych marynarek z vintage jeansami. Dziewczyna Celine przechadza się więc po parku, a następnie siada i pogrąża w utworze jednego z francuskich poetów. Nie tylko poezja jest jedną z najlepszych form ucieczki od rzeczywistości — szczególnie w dobie pandemii. Sztuka pozwala nam marzyć i chyba szybko z tego nie zrezygnujemy... zakończenie filmu Hediego Slimane'a mówi głośniej niż słowa.

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.