Tą kolekcją Acne Studios świętowało dziesięciolecie pokazów w Paryżu, a za hasło przewodnie wybrało... "na dobre czy na złe". Dekada to dobry czas na podsumowanie i wniosek, że mimo wszystko marka wciąż jest blisko swoich klientów. To także nurt interpretacyjny kolekcji, która nawiązywała do przyjęcia weselnego - kokardki, satyna, róże, koronki, biel i pastele, żorżeta, krepa, a z drugiej strony gruba skóra oraz ćwieki. Kontrolowany kicz, przełamany subtelnością i lekkością sylwetek, robił wrażenie. "Chciałem zorganizować show, które uczciłoby 10-lecie Acne Studios w Paryżu, a najbardziej kultowym wydarzeniem, jakie mogłem wymyślić, był ślub. Śluby są dla mnie fascynujące, ponieważ zawsze są tyglem i dają początek wielu wyborom estetycznym" wyjaśnia Jonny Johansson, dyrektor kreatywny Acne Studios. Na uwagę zasługuje też scenografia: łóżka z różową jedwabną pościelą i ręcznie robione kandelabry.

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight

Imaxtree / Spotlight
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.