Wybór Jakuba Józefa Orlińskiego do współpracy przy jubileuszowym projekcie Hotelu Bristol nie jest przypadkowy. Światowej sławy kontratenor i tancerz breakdance łączy klasyczne dziedzictwo opery ze współczesną energią oraz własnym, wyrazistym stylem. Ta artystyczna różnorodność doskonale oddaje charakter luksusowego obiektu. – Świętując 125-lecie wiedzieliśmy, że do współpracy przy kultowym deserze Café Bristol chcemy zaprosić artystę, który podobnie jak założyciel Hotelu Bristol, Ignacy Jan Paderewski, jest obywatelem świata, a jednocześnie kocha Warszawę i jest z nią emocjonalnie związany – mówi Magdalena Eliasz, dyrektorka generalna Hotelu Bristol, The Luxury Collection Hotel, Warsaw.

WIDEO

player placeholder
Bristol
fot. Dorota Szulc

Muzyczne dziedzictwo Hotelu Bristol ma 125 lat

Historia Hotelu Bristol od początku związana jest z muzyką. Założony przez pianistę i męża stanu Ignacego Jana Paderewskiego, przez lata gościł wybitne postaci świata kultury, m.in. Karola Szymanowskiego, Artura Rubinsteina i Jana Kiepurę. Dziś tę tradycję kontynuuje Orliński, którego z hotelem łączy także osobista historia. To właśnie w Café Bristol, jeszcze jako adept Akademii Operowej Teatru Wielkiego – Opery Narodowej, spotykał się na konsultacje ze swoim mentorem Eytanem Pessenem. Hotelowe wnętrza były także tłem jego sesji dla „The Telegraph”, który zaliczył go do grona dziesięciu najbardziej wpływowych śpiewaków operowych świata.

Zobacz także:

Powrót artysty do tego miejsca był więc naturalnym krokiem, a kooperacja z szefem cukierni Grzegorzem Walickim stała się kolejnym artystycznym wyzwaniem. Jako śpiewaka fascynuje mnie każdy proces twórczy. Dlatego współpraca przy jubileuszowym Torcie Bristol była dla mnie tak wyjątkowym doświadczeniem – zdradza Orliński.

Bristol
fot. Dorota Szulc

Jaki smak ma deser współtworzony przez Jakuba Józefa Orlińskiego?

Symboliczne spotkanie muzyki i sztuki cukierniczej znalazło finał w nowej odsłonie kultowego Tortu Bristol. Jubileuszowa wersja zachowuje nawiązanie do klasycznej receptury, ale zyskuje bardziej współczesny charakter. Bazę kompozycji tworzą: czekolada karmelowa, lekko cierpka konfitura z czarnej porzeczki, chrupiący krokant oraz wykończenie z marcepanu. Słodycz przełamują owoce, a różnorodne tekstury sprawiają, że każdy kęs odkrywa nowe połączenia smaków. Ten mały kawałek tortu daje wrażenie podróży. To niezobowiązująca wycieczka przez krainy, która pozwala na chwilę oderwać głowę od codzienności, przywołać pełne skupienie i zatopić się w przyjemności odczuwanego smaku – podkreśla Jakub Józef Orliński.

Bristol
fot. Dorota Szulc

Wyjątkowa wersja deseru jest dostępna w Café Bristol w trzech wersjach: małej, średniej i dużej już od 10 czerwca.