„Missisipi w ogniu” opowiada o zbrodni, która wstrząsnęła Ameryką
Akcja filmu rozgrywa się w 1964 roku na południu Stanów Zjednoczonych. Do niewielkiego miasteczka przyjeżdża dwóch agentów FBI, którzy mają zbadać zaginięcie i zabójstwo trzech młodych działaczy walczących o prawa obywatelskie.
WIDEO…
Śledztwo od początku napotyka na opór lokalnej społeczności. Mieszkańcy nie chcą rozmawiać, świadkowie boją się konsekwencji, a rasistowski system chroni sprawców. Agenci szybko odkrywają, że dotarcie do prawdy będzie wymagało zmierzenia się nie tylko z pojedynczymi przestępcami, lecz także z atmosferą strachu, przemocy i powszechnej zmowy milczenia.

Scenariusz Chrisa Gerolmo został luźno zainspirowany śledztwem dotyczącym morderstw Jamesa Chaneya, Andrew Goodmana i Michaela Schwernera - aktywistów zaangażowanych w walkę o równe prawa.
Gene Hackman i Willem Dafoe stworzyli niezapomniany duet
Jedną z największych sił filmu są kreacje Gene’a Hackmana i Willema Dafoe. Pierwszy z nich wciela się w Ruperta Andersona, doświadczonego agenta, który chętnie sięga po niekonwencjonalne metody działania. Alan Ward, grany przez Dafoe, wierzy natomiast w procedury, prawo i oficjalne reguły prowadzenia śledztwa.

Bohaterów różni niemal wszystko, ale wspólny cel zmusza ich do współpracy. Napięcie między agentami dodaje opowieści dynamiki, a ich odmienne podejście do sprawy pozwala pokazać, jak trudna jest walka z głęboko zakorzenioną niesprawiedliwością. W obsadzie znaleźli się również Frances McDormand, Brad Dourif, R. Lee Ermey, Michael Rooker, Kevin Dunn i Tobin Bell.
Nagrodzony Oscarem dramat nadal robi ogromne wrażenie
„Missisipi w ogniu” zdobyło Oscara oraz nagrodę BAFTA za zdjęcia autorstwa Petera Biziou. Produkcja otrzymała także sześć nominacji do Oscara, między innymi za reżyserię, dźwięk, główną rolę Gene’a Hackmana i drugoplanową kreację Frances McDormand.
Film Alana Parkera do dziś pozostaje ważnym głosem w dyskusji o segregacji rasowej, przemocy i społecznych uprzedzeniach. Twórcy nie rezygnują przy tym z elementów klasycznego kina kryminalnego - dynamicznej akcji, narastającego napięcia i wyrazistych bohaterów.
Według zapowiedzi „Missisipi w ogniu” ma opuścić Prime Video 1 sierpnia. To dobra okazja, by zobaczyć jeden z najbardziej poruszających dramatów kryminalnych lat 80., zanim zniknie z biblioteki platformy.



























