O końcu romantycznej miłości potrafimy opowiadać godzinami na wiele różnych sposobach. Powstają o tym filmy, seriale, piosenki. W przypadku przyjaźni częściej słyszymy, że tak już jest: ludzie dorastają, przeprowadzają się, poznają partnerów. Tyle że za tymi zmianami może stać bardzo konkretna tęsknota. Za wspólnym mieszkaniem, codzienną rozmową i poczuciem, że ktoś wybierze właśnie nas. Bohaterki tych trzech filmów muszą odnaleźć się w chwili, gdy bliskość przestaje oznaczać to samo dla obu stron. Nie każda z tych historii prowadzi do definitywnego rozstania. Każda wymaga jednak pożegnania z dotychczasową wersją przyjaźni.

WIDEO…

player placeholder

„Frances Ha”: Kiedy przestajecie planować wspólne życie

Frances i Sophie mają własny język, rytuały i wyobrażenie przyszłości. Dla granej przez Gretę Gerwig Frances ta relacja jest jednym z najbardziej stabilnych elementów dorosłości, która w innych obszarach wciąż się nie układa. Kiedy Sophie zaczyna urządzać życie inaczej, przyjaciółka traci znacznie więcej niż współlokatorkę. W czarno-białym filmie Noaha Baumbacha, na bazie scenariusza napisanego wspólnie z Gerwig, tęsknota miesza się z urażoną dumą. Frances chce być samodzielna, ale trudno jej zaakceptować, że nie znajduje się już w centrum czyichś planów. Sophie nie musi robić nic okrutnego, żeby ją zranić. Wystarczy, że jej codzienność zaczyna mieścić coś, do czego Frances nie ma już automatycznego dostępu. Film zostawia miejsce zarówno na ból odsunięcia, jak i prawo przyjaciółki do zmiany. 

„Ghost World”: Kiedy wspólny bunt przestaje wystarczać

Enid i Rebecca kończą szkołę, a ich porozumienie opiera się między innymi na przekonaniu, że widzą więcej niż otaczający je ludzie. Ironia pomaga im oswoić świat, do którego nie czują się dopasowane. Po zakończeniu nauki okazuje się jednak, że inaczej wyobrażają sobie dorosłość. Rebecca, grana przez Scarlett Johansson, jest bardziej gotowa na praktyczne decyzje. Enid w interpretacji Thory Birch nadal szuka miejsca dla siebie i zbliża się do starszego kolekcjonera płyt. Terry Zwigoff, adaptując komiks Daniela Clowesa, pokazuje oddalanie się, które trudno sprowadzić do jednej kłótni. To raczej kolejne chwile, w których dawny wspólny żart przestaje bawić obie osoby. Szczególnie dotkliwa okazuje się utrata poczucia, że ktoś rozumie nas bez dodatkowych wyjaśnień. 

Zobacz także:

„Szkoła melanżu”: Kiedy bliskość nie oznacza, że wiecie o sobie wszystko

Amy i Molly przez liceum skupiały się na nauce. Tuż przed zakończeniem szkoły postanawiają nadrobić towarzyskie zaległości podczas jednej nocy. Komedia Olivii Wilde z Kaitlyn Dever i Beanie Feldstein pokazuje jednak, że bohaterki mają do odkrycia więcej niż imprezy, które wcześniej je omijały. Pod wspólnymi planami kryją się przemilczenia i różne potrzeby. Pewność, że najlepiej zna się przyjaciółkę, potrafi utrudnić usłyszenie tego, co ona naprawdę próbuje powiedzieć. Tutaj kryzys daje szansę na zmianę relacji. Trzeba tylko dopuścić myśl, że można nadal być sobie bliskimi, choć nie wybiera się zawsze tej samej drogi.