Zanim Michael Connelly zaczął regularnie trafiać na listy bestsellerów, przez lata obserwował świat przestępczości z zupełnie innej perspektywy. Jako reporter pisał o policji, morderstwach i śledztwach, najpierw na Florydzie, a później dla „Los Angeles Times”. To doświadczenie dziś łatwo odnaleźć w jego kryminałach: zamiast efektownych zagadek oderwanych od rzeczywistości są procedury, moralne szarości i bohaterowie, którzy wiedzą, że prawda nie zawsze jest tym samym co sprawiedliwość. Jednym z najlepszych przykładów pozostaje „Prawnik z Lincolna” – thriller prawniczy, który rozpoczął cały cykl o Mickeyu Hallerze i doczekał się kilku ekranowych wcieleń.
WIDEO…
O czym jest książka „Prawnik z Lincolna”?
Mickey Haller nie prowadzi typowej kancelarii. Swoje biuro urządził na tylnym siedzeniu lincolna, którym przemieszcza się między sądami Los Angeles. Broni ludzi oskarżonych o najróżniejsze przestępstwa – od handlarzy narkotyków po oszustów – i doskonale wie, że na sali sądowej równie ważne jak fakty bywają negocjacje, strategia oraz umiejętność wykorzystania słabości drugiej strony.
Wszystko zmienia się, gdy zgłasza się do niego zamożny mieszkaniec Beverly Hills oskarżony o brutalny atak na kobietę. Początkowo sprawa wygląda jak długo wyczekiwana szansa na wysoki honorarium i łatwą wygraną. Im głębiej Haller zagląda jednak w dowody, tym mniej oczywista staje się wersja wydarzeń jego klienta. Nagle dochodzi do morderstwa, a zawodowa rozgrywka zaczyna bezpośrednio zagrażać także prawnikowi. Haller musi wysilić wszystkie zmysły by uratować własne życie.
Michael Connelly najpierw opisywał prawdziwe zbrodnie
Connelly studiował dziennikarstwo i creative writing, a po studiach rozpoczął pracę w lokalnych gazetach na Florydzie. Specjalizował się przede wszystkim w tematyce kryminalnej, opisując pracę policji i falę przemocy w czasie tzw. cocaine wars. Później został reporterem kryminalnym jednej z największych gazet w kraju – „Los Angeles Times”. Dopiero później na dobre przeszedł na stronę fikcji. Dziś ma na koncie ponad 40 powieści, a jego książki sprzedały się na świecie w liczbie przekraczającej 92 miliony egzemplarzy i zostały przetłumaczone na 45 języków.
Historię znanego adwokata może być przez wielu dobrze znana w ekranowej wersji. „Prawnik z Lincolna” z 2005 roku doczekał się w 2011 roku filmu z Matthew McConaugheyem w roli Mickeya Hallera, a później bohater powrócił w serialu Netfliksa z Manuelem Garcíą-Rulfo. Pierwszy sezon serialu nie ekranizuje jednak pierwszej książki, lecz drugi tom cyklu – „Ołowiany wyrok”.
Haller nie jest też jedynym bohaterem Connelly'ego, który trafił na ekran. Powieść „Blood Work” zekranizował Clint Eastwood, a książki o detektywie Harrym Boschu stały się podstawą seriali „Bosch” i „Bosch: Legacy”. Podobnie jak w przypadku serialowego „Prawnika z Lincolna”, Connelly miał w nich swój udział jako producent wykonawczy.
Thriller na jesień? „Prawnik z Lincolna” ma wszystko, czego potrzeba
To propozycja przede wszystkim dla osób, które w kryminałach bardziej niż krwawych zbrodni szukają psychologicznej gry, śledztwa i pojedynków rozgrywanych na słowa. Connelly nie zatrzymuje się na pytaniu o to, kto jest winny. Znacznie ciekawsze okazują się konsekwencje tego, komu można zaufać i jak daleko prawnik powinien się posunąć, broniąc własnego klienta.
Dlatego jesień wydaje się idealnym momentem, żeby sięgnąć po pierwszy tom cyklu o Mickeyu Hallerze. „Prawnik z Lincolna” ma tempo thrillera, sądowe napięcie i mroczne Los Angeles w tle, ale jego najmocniejszą stroną pozostaje bohater, którego zawodowa pewność siebie zaczyna pękać dokładnie wtedy, gdy trafia na sprawę pozornie zbyt dobrą, by mogła być prawdziwa. A jeśli jedna książka okaże się za mało, to dopiero początek znacznie większego uniwersum Connelly'ego.