Platformy streamingowe po latach wracają do seriali sprzed lat, dzięki czemu niektóre tytuły dostają drugie życie i mają możliwość dotrzeć do nowej publiczności. „Banshee” ma na to spore szanse. Produkcja zadebiutowała w 2013 roku, doczekała się czterech sezonów i 38 odcinków, a jej największą gwiazdą był Antony Starr – dziś doskonale znany widzom jako Homelander z „The Boys”. Zanim jednak założył kostium superbohatera, wcielił się w człowieka, który wychodzi z więzienia i niemal natychmiast zaczyna żyć pod cudzym nazwiskiem. Serial łączy kryminał, kino akcji i neo-western, a przy tym nie oszczędza ani swoich bohaterów, ani widzów. A co najlepsze – właśnie dostał nowe życie i trafił na streaming.

WIDEO…

player placeholder
Banshee
mat. prasowe

„Banshee” – o czym jest serial?

Bohater Starra po piętnastu latach wychodzi z więzienia i rusza do Banshee – niewielkiego miasta w Pensylwanii, gdzie mieszka jego dawna partnerka i wspólniczka Carrie Hopewell. Przypadek sprawia, że mężczyzna może przejąć tożsamość nowego szeryfa Lucasa Hooda – i postanawia z tej okazji skorzystać. Problem w tym, że mundur nie oznacza końca jego przestępczego życia.

Zobacz także:

Hood nadal działa poza prawem, jednocześnie próbując zaprowadzić porządek w mieście opanowanym przez korupcję i przemoc. Na jego drodze staje przede wszystkim Kai Proctor, bezwzględny lokalny biznesmen budujący imperium na narkotykach, hazardzie i układach. Do tego przeszłość Hooda szybko zaczyna na nowo dawać o sobie znać.

Banshee
mat. prasowe

Antony Starr przed „The Boys”

Serial stworzyli Jonathan Tropper i David Schickler. W głównej roli występuje Antony Starr, a obok niego przede wszystkim Ivana Miličević jako Carrie Hopewell oraz Ulrich Thomsen jako Kai Proctor. Ważną częścią obsady są także Frankie Faison i Hoon Lee. To właśnie Starr pozostaje jednak centrum tej historii – jego Lucas Hood jest jednocześnie przestępcą, szeryfem, kochankiem i człowiekiem próbującym uciec przed konsekwencjami własnych decyzji.

Serial zyskał duże uznanie wśród krytyków. W 2013 roku otrzymał nagrodę Emmy za najlepsze drugoplanowe efekty specjalne. Dodatkowo odnotowuje wysokie noty w rankingach – na IMDb ma ocenę 8,4, a na Rotten Tomatoes aż 90 proc. pozytywnych opinii.

Banshee
mat. prasowe

Gdzie obejrzeć „Banshee”?

To propozycja dla widzów, którzy od kryminału oczekują przede wszystkim tempa, mocnych bohaterów i historii, w której granica między dobrem a złem bardzo szybko się zaciera. „Banshee” nie jest subtelne – ma brutalne sceny walki i atmosferę świata, w którym niemal każdy coś ukrywa. Jeśli podobały się „Reacher”, „Justified” albo bardziej bezkompromisowe momenty „The Boys”, tutaj łatwo znaleźć podobną energię.

Dodatkowym argumentem jest to, że historia jest już zamknięta, więc nie trzeba czekać na kolejne sezony. Wszystkie cztery części „Banshee” trafiły do polskiej oferty Prime Video 30 września 2026 roku. To dobra okazja, żeby tej jesieni nadrobić jeden z najbardziej intensywnych seriali sensacyjnych poprzedniej dekady.