Nie jest to klasyczna biografia znanego artysty ani kolejna opowieść, która próbuje wyjaśnić źródła jego twórczości. „Ostatnia rodzina” zagląda do mieszkania Beksińskich i obserwuje ich codzienność: pełną czarnego humoru, wzajemnego przywiązania, konfliktów oraz lęku przed śmiercią. Jan P. Matuszyński stworzył jeden z najbardziej poruszających polskich filmów ostatnich lat. Teraz można obejrzeć go na Netflixie.

„Ostatnia rodzina” opowiada prawdziwą historię Beksińskich

Akcja rozpoczyna się w 1977 roku, kiedy Zdzisław Beksiński wraz z żoną Zofią i matką przeprowadza się z Sanoka do Warszawy. Niedaleko rodziców zamieszkuje ich syn Tomasz – dziennikarz muzyczny, tłumacz filmów i charyzmatyczny prezenter radiowy. Choć tworzą bardzo zżytą rodzinę, każdy z jej członków mierzy się z własnymi obsesjami, frustracjami i lękami.

Najbardziej nieprzewidywalny jest Tomek, którego gwałtowne emocje i kolejne próby samobójcze wyznaczają rytm życia całego domu. Zdzisław z charakterystycznym dystansem rejestruje rodzinne wydarzenia kamerą, natomiast Zofia próbuje utrzymać bliskich razem i łagodzić narastające napięcia. Film obejmuje blisko trzy dekady, pokazując, jak zwyczajne rytuały przeplatają się z wydarzeniami, które nieodwracalnie zmieniają losy bohaterów.

Zobacz także:

Andrzej Seweryn, Dawid Ogrodnik i Aleksandra Konieczna stworzyli niezapomniane role

Siłą „Ostatniej rodziny” są przede wszystkim aktorzy. Andrzej Seweryn nie próbuje tworzyć pomnikowego portretu słynnego malarza. Jego Zdzisław Beksiński jest nieśmiały, osobliwy, zaskakująco dowcipny i niemal bez przerwy pochłonięty pracą. Fascynacja śmiercią oraz mroczne obrazy kontrastują z jego praktycznym podejściem do codzienności.

Dawid Ogrodnik jako Tomasz Beksiński balansuje między ekscentrycznością, ironią i głębokim cierpieniem. To rola intensywna, momentami trudna do oglądania, ale pozbawiona łatwych ocen. Równie mocno zapada w pamięć Aleksandra Konieczna. Grana przez nią Zofia może początkowo wydawać się najspokojniejszą osobą w rodzinie, lecz z czasem staje się prawdziwym emocjonalnym centrum opowieści.

player placeholder

Dlaczego warto obejrzeć „Ostatnią rodzinę” na Netflixie?

Jan P. Matuszyński unika melodramatyzmu i nie zapowiada kolejnych tragedii podniosłą muzyką. Zamiast tego pozwala widzowi uczestniczyć w pozornie zwyczajnych rozmowach, wspólnych posiłkach i rodzinnych sprzeczkach. Dzięki temu późniejsze wydarzenia uderzają ze znacznie większą siłą.

„Ostatnia rodzina” zdobyła Złote Lwy dla najlepszego filmu na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Andrzej Seweryn i Aleksandra Konieczna zostali nagrodzeni za pierwszoplanowe role, a później otrzymali również Polskie Nagrody Filmowe. Orłami uhonorowano także scenariusz Roberta Bolesty oraz debiutancką reżyserię Jana P. Matuszyńskiego. Film doceniono ponadto na festiwalu w Locarno, gdzie Seweryn zdobył nagrodę dla najlepszego aktora. 

To kino mroczne, intymne, a przy tym zaskakująco zabawne. Nie opowiada wyłącznie o rodzinie znanego malarza, lecz także o miłości, która nie zawsze potrafi ocalić bliskich przed nimi samymi. Film jest obecnie dostępny w polskiej bibliotece Netflixa.