Są takie produkcje, które szczególnie dobrze potrafią budować napięcie. Skandynawskie kryminały mają w tym własny, niepowtarzalny rytm: mniej efektownych pościgów, więcej ciszy, nieufności i sekretów, które wychodzą na jaw wyjątkowo powoli. Właśnie w tym tkwi ich siła i dlatego w ostatnich latach podbijają serca widzów na całym świecie. „Karppi” doskonale wpisuje się w ten schemat. Fiński thriller przez trzy sezony prowadzi widzów przez kolejne morderstwa, ale równie dużo miejsca poświęca swojej bohaterce – próbującej wrócić do życia po osobistej tragedii. Jeśli ten tytuł od dawna czeka na liście „do obejrzenia”, warto przesunąć go wyżej. Zwłaszcza, że wszystkie trzy sezony niedługo opuszczą streaming.

WIDEO…

player placeholder
Karppi
mat. prasowe

„Karppi” – o czym jest skandynawski kryminał?

Sofia Karppi (Pihla Viitala) w jednej chwili została wdową oraz samotną matką. Kobieta wraca do pracy w helsińskiej policji zaledwie kilka miesięcy po śmierci męża i zdecydowanie nie zdążyła jeszcze przepracować żałoby, gdy na jej biurko spada dokumentacja z kolejną trudną sprawą. Na terenie budowy zostaje znalezione ciało kobiety, a pozornie pojedyncze morderstwo szybko prowadzi śledczych w stronę firmy deweloperskiej, rodzinnych tajemnic i interesów sięgających znacznie dalej, niż początkowo przypuszczali. Partnerem Karpii zostaje Sakari Nurmi (Lauri Tilkanen), policjant przeniesiony z wydziału przestępstw gospodarczych.

Zobacz także:

Z każdym kolejnym sezonem duet mierzy się z nowymi sprawami związanymi z przemytem narkotyków, polityczną korupcją i podejrzanym przemysłem farmaceutycznym. W tym samym czasie prywatne życie bohaterów coraz mocniej splata się z prowadzonymi śledztwami, a na jaw wychodzą sprawy od których oboje woleliby uciec.

Karppi
mat. prasowe

Śledztwo na pierwszym planie

„Karppi” nie opiera swojej siły na nazwiskach znanych z hollywoodzkich produkcji. Jak wiele skandynawskich kryminałów stawia raczej na mniej oczywiste, poza Finlandią wciąż stosunkowo mało znane nazwiska, dzięki czemu łatwiej uwierzyć w surowy i realistyczny świat serialu. Zamiast rozpoznawalnych twarzy na pierwszy plan wysuwają się przede wszystkim ponura atmosfera, kolejne śledztwa i bohaterowie dalecy od kryminalnego ideału. Serial zadebiutował w 2018 roku na antenie fińskiego Yle, a kilka miesięcy później dzięki Netflixowi trafił do widzów na całym świecie.

Produkcja zyskała uznanie wśród krytyków i widzów. Na IMDb ma obecnie 7,3/10 przy około 16 tys. ocen, natomiast średni wynik publiczności na Rotten Tomatoes wynosi 86 proc. Jeszcze lepiej wypada tam 2. sezon, który uzyskał 93 proc. pozytywnych recenzji.

Karppi
mat. prasowe

Kiedy „Karppi” znika z Netflixa? 

„Karppi” spodoba się przede wszystkim fanom nordic noir, policyjnych śledztw i kryminałów, które zamiast zasypywać widza zwrotami akcji konsekwentnie budują atmosferę. To dobry wybór dla osób, które lubią skandynawskie historie, w których ponury klimat jest równie ważny jak rozwiązanie zagadki. Całość liczy trzy sezony – pierwszy ma 12 odcinków, dwa kolejne po osiem – więc spokojnie można zamknąć historię jeszcze przed końcem miesiąca.

Z odkładaniem seansu nie warto jednak czekać zbyt długo. Wszystkie trzy sezony „Karppi” są obecnie dostępne na Netflixie w Polsce, ale na oficjalnej stronie serialu widnieje informacja, że zniknie on z oferty 28 października 2026 roku.