Oczyszczanie to najważniejszy etap codziennej pielęgnacji. Powie ci to nie tylko każda wielbicielka K-beauty, ale także każdy dermatolog czy kosmetolog. Bez tego nawet najlepsze serum czy najdroższy krem nie będą mogły w pełni zadbać o twoją skórę. Dlatego niezwykle istotny jest także dobór odpowiedniego kosmetyku do typu i potrzeb cery. Pierwszy, lepszy, przypadkowo kupiony kosmetyk do demakijażu może powodować przesuszenia i zaburzać naturalną barierę ochronną. Do tego dochodzi jeszcze tarcie płatkiem kosmetycznym i podrażnienia masz jak w banku. Wiem co mówię, bo mam raczej delikatną cerę i sama przez to przechodziłam. Ta forma demakijażu zupełnie odmieniła moją pielęgnację, dlatego polecam te kosmetyki do oczyszczania twarzy każdemu.

WIDEO

player placeholder

Oczyszczający oleożel do demakijażu, YourKaya

Na początek nowość polskiej marki YourKaya – oczyszczający oleożel do demakijażu. To połączenie pielęgnacyjnego olejku z żelem oczyszczającym, który nie tylko świetnie rozpuszcza nawet najbardziej trwały makijaż, ale zmywa ze skóry również wszelkie zanieczyszczenia i filtry SPF. Pod wpływem wody zamienia się w pielęgnacyjne mleczko, które dodatkowo zmiękcza i wygładza skórę, a dzięki takim składnikom jak olej sezamowy oraz olej ze słodkich migdałów pozostawia przyjemne uczucie nawilżenia. Oczyszczający oleożel do demakijażu od YourKaya to dermokosmetyk, którego formuła aż w 96% opiera się na składnikach pochodzenia naturalnego.

Ideał dla wrażliwców i nowość, która już cieszy się pozytywnymi opiniami w sieci. „Miła niespodzianka” – czytamy na stronie producenta.

Zobacz także:

Kremowy żel do oczyszczania Milky Reset, Resibo

Ten kremowy żel do oczyszczania twarzy również może pochwalić się metką „made in Poland”. Do tego – podobnie jak oczyszczający oleożel od YourKaya – nie robi efektu zamglonych oczu podczas demakijażu. Jego nazwa też nie jest przypadkowa – to kosmetyk, który zapewnia skórze prawdziwy reset. Dokładnie zmywa makijaż, filtry i wszelkie zanieczyszczenia, a do tego przyjemnie zmiękcza skórę, nawilża przesuszenia i sprawia, że cera w kilka sekund nabiera blasku (jeszcze przed nałożeniem serum i kremu).

Milky Reset od Resibo nie tylko nie powoduje podrażnień, ale także łagodzi istniejące. Odkryłam go stosunkowo niedawno i od tego czasu się z nim nie rozstaję. Bardzo lubię to aksamitne wykończenie, jakie zostawia na skórze, ale najbardziej doceniam tę świeżość i realne uczucie oczyszczenia, czego nie miałam przy klasycznym demakijażu. Milky Reset od Resibo świetnie radzi sobie także z makijażem wodoodpornym, nie robi efektu tzw. pandy, a do tego wygląda jak płynne, różowe złoto.

Olejek do demakijażu Vinoclean, Caudalie

Francuska perełka do demakijażu, która skrywa w sobie bogactwo naturalnych olejów roślinnych (olej winogronowy, rycynowy oraz migdałowy) o zbawiennym działaniu. To kolejny hit kosmetyczny, który poza dokładnym demakijażem, dostarcza skórze także codzienną dawkę witamin. Vinoclean od Caudalie ma oleistą formułę, która pod kontakcie z wodą zamienia się w delikatne mleczko, więc łatwo się spłukuje i nie zostawia na skórze tłustego filmu. Zostawia natomiast przyjemne uczucie jedwabiście gładkiej cery. Zawarty w nim olejek rycynowy ma także zbawienny wpływ na kondycję rzęs. Klientki Super-Pharm oceniają go na pełne 5/5 gwiazdek.