Kosmetyki na cienie pod oczami

Wraz z wiekiem zdolność naszego organizmu do wytwarzania kolagenu zaczyna spadać. Co za tym idzie, tempo starzenia się skóry z roku na rok przyspiesza, a na naszej twarzy zaczynają pojawiać się zmarszczki, cienie i opuchlizna. Szczególnie po ukończeniu 25. roku życia cera widocznie nie jest już tak napięta i świeża, nawet po ośmiu godzinach snu. O braku odpowiedniej pielęgnacji i złych nawykach najpierw zdradza skóra pod oczami. Rano bywa przesuszona, pojawiają się na niej cienie i opuchlizna. Aby opóźnić proces starzenia i pomóc skórze w regeneracji czasami nie wystarczy sam krem. Najlepsze płatki pod oczy są jak dodatkowy „booster”, który pomaga przywrócić młodzieńcze spojrzenie.

WIDEO

player placeholder

Żelowe płatki pod oczy Sunewmed+

Żelowe płatki Sunewmed+ wypróbowałam ze względu na rewelacyjne opinie w sieci i się nie zawiodłam. W składzie mają m.in. ekstrakt z chrząstnicy kędzierzawej, trehalozę i hydrolizowany kolagen. Dzięki temu pozostawiają skórę jędrną i nawilżoną, a przy tym wzmacniają barierę ochronną, przeciwdziałają starzeniu się i poprawiają elastyczność.

3 kremy na opadającą powiekę, które dadzą efekt otwartego oka i młodego spojrzenia
Kremy na opadającą powiekę, które dadzą efekt otwartego oka i młodego spojrzenia

Ujędrniające płatki pod oczy Pixi

W ofercie marki znajdziemy aż trzy rodzaje płatków pod oczy – wygładzające, rozświetlające i ujędrniające. Tymi, które zostały w mojej toaletce na dłużej, są te ostatnie. Wśród składników aktywnych kosmetyku z całą pewnością należy wymienić w pierwszej kolejności kolagen botaniczny. Substancja poprawia elastyczność skóry, pozytywnie wpływa na jej nawilżenie i poprawia strukturę. Oprócz tego płatki pod oczy pixi zawierają kwas hialuronowy i pobudzającą kofeinę, dzięki czemu dodatkowo odświeżają spojrzenie.

Zobacz także:

Hydrożelowe płatki Isana

Hydrożelowe płatki pod oczy Isana kosztują ok. 10 zł, a w kryzysowych sytuacjach potrafią zdziałać na mojej twarzy cuda. Zawierają kombinację składników aktywnych - kwasu hialuronowego, aloesu i kofeiny, które odświeżają skórę pod oczami i dostarczają jej potrzebnego nawilżenia. Warto trzymać je na noc w lodówce, by rano zimno dodatkowo ujędrniło, odświeżyło spojrzenie i zmniejszyło naturalną opuchliznę.

Liftingujące płatki pod oczy Inglot

Płatki pod oczy Inglot to mój must have na mroźną zimę, gdy moja skóra potrzebuje sporej dawki nawilżenia i regeneracji. Kosmetyk z linii Lab zawiera aż 60 płatków, które w mojej kosmetyczce starczają na kilka miesięcy. Dają uczucie liftingu, redukują widoczność zmarszczek oraz cieni pod oczami.

Płatki pod oczy Mary Kay

Te ultranawilżające płatki już po kilku minutach ożywiają i odżywiają skórę, cudownie ją nawilżając. Po kosmetyk do zadań specjalnych sięgam dwa razy w tygodniu, gdy moja cera potrzebuje dodatkowego zastrzyku rozświetlenia. Płatki genialnie zmniejszają wory pod oczami, poprawiają niezdrowy koloryt skóry i spłycają tzw. kurze łapki. Dodatkowy plus za to, że są bardzo łatwe w aplikacji i nie zsuwają się ze skóry po kilku sekundach.