Jednym z najczęstszych problemów kobiet o cienkich włosach jest znalezienie odpowiedniej fryzury. Źle dobrane cięcie utrudnia również codzienną stylizację i sprawia, że trudno uzyskać wymarzoną objętość oraz lekkość. Choć często wydaje nam się, że najlepszym rozwiązaniem jest cieniowanie, istnieją też inne sposoby strzyżenia, dzięki którym włosy wyglądają na wyraźnie gęstsze i bardziej bujne. Najważniejsze jest odpowiednie cięcie bazowe, które daje możliwość eksperymentowania ze stylizacją.
WIDEO…
Jednym z najlepszych rozwiązań są fryzury o równej, wyrazistej linii cięcia, takie jak blunt bob czy włosy sięgające obojczyków. Jak wyjaśnia José Sánchez, dyrektor salonu Oramai, jeśli zależy nam na optycznym zagęszczeniu włosów, warto zrezygnować z cieniowania. „W przypadku cienkich włosów równa linia cięcia sprawia, że końcówki wyglądają na gęstsze i pełniejsze” – podkreśla fryzjer.
Dobrze dobrana grzywka to sekret większej objętości
Rezygnacja z cieniowania nie oznacza jednak, że fryzura musi być ciężka i pozbawiona lekkości. Chodzi o to, by nadać włosom ruch, nie tracąc przy tym wrażenia gęstości. Zamiast cieniować je na całej długości, Sánchez radzi skupić się na wybranych partiach, na przykład grzywce lub pasmach okalających twarz. Dzięki temu fryzura nabiera lekkości, a jednocześnie włosy nadal wyglądają na gęste.

Duże znaczenie ma również odpowiednia stylizacja. Delikatne fale lub umiejętne suszenie mogą wystarczyć, by unieść włosy i nadać im naturalny ruch, bez konieczności ich przerzedzania. Jak zauważa ekspert, „chodzi o to, by włosy wyglądały na gęstsze, a jednocześnie zachowały lekkość i naturalny ruch”. To nieco inne podejście do strzyżenia, które pokazuje, że cieniowanie nie zawsze jest najlepszym sposobem na zwiększenie objętości. Czasem wystarczy zachować równą linię cięcia i odpowiednio wystylizować włosy.
A jaka grzywka najlepiej pasuje do takich fryzur? Przede wszystkim taka, która dodaje lekkości pasmom wokół twarzy, ale nie sprawia, że reszta włosów wydaje się rzadsza. Dobrym wyborem będzie grzywka typu curtain bangs, czyli grzywka rozchodząca się na boki, nieco dłuższa przy skroniach. Subtelnie okala twarz, podkreśla rysy i dodaje fryzurze lekkości, a przy tym nie wymaga cieniowania włosów na całej długości.
Sprawdzi się również grzywka zaczesana na bok, płynnie łącząca się z pasmami przy twarzy. Takie rozwiązanie ożywia fryzurę i daje więcej możliwości stylizacji. Najważniejsze, by unikać zbyt mocnego przerzedzania końcówek. Dzięki temu włosy zachowają pełniejszy wygląd, a cała fryzura będzie sprawiała wrażenie gęstszej i bardziej bujnej.