Po modzie na boba przyszedł czas na grzywkę. Tej jesieni to właśnie ona króluje w salonach fryzjerskich, ale nie chodzi o klasyczne, równo przycięte pasma, które wymagają codziennej stylizacji. Teraz stawiamy na coś znacznie swobodniejszego: miękką, lekko potarganą grzywkę, która wygląda tak, jakby układała się sama. Ten trend robi furorę zarówno w mediach społecznościowych, jak i na czerwonych dywanach. Mowa o grzywce Gucci, którą – według danych platformy rezerwacyjnej Fresha – w ciągu roku wyszukiwano w internecie o ponad 500% częściej.
WIDEO…
Skąd wzięła się grzywka Gucci?
Nazwa nieprzypadkowo kojarzy się ze słynnym włoskim domem mody. Za powstaniem tej fryzury stoi Dimitris Giannetos, stylista fryzur gwiazd, który stworzył ją dla Demi Moore na potrzeby krótkometrażowego filmu „The Tiger”. Produkcja w reżyserii Spike’a Jonze’a i Haliny Reijn zapowiadała jesienią 2025 roku nowy rozdział w historii Gucci pod kierownictwem Demny.
Wcielająca się w Barbarę Gucci aktorka pojawiła się na ekranie z długą, delikatnie wycieniowaną grzywką, która płynnie łączyła się z pasmami okalającymi twarz. Rok później trend zyskał jeszcze większą popularność za sprawą Dakoty Johnson. Aktorka, której fryzurę przygotował Mark Townsend, zachwyciła miękką, sięgającą brwi grzywką i sprawiła, że o tym cięciu znów zrobiło się głośno w świecie urody.
Jak wygląda grzywka Gucci?
„Grzywka Gucci wygląda elegancko i schludnie, a jednocześnie jest delikatniejsza i bardziej naturalna niż klasyczna, prosto ścięta grzywka” – wyjaśnia Annabelle Taurua, ekspertka ds. urody platformy Fresha.
Jak tłumaczy, jej znakiem rozpoznawczym są lekko postrzępione końcówki, długość sięgająca brwi i subtelne rozchylenie na środku. Dzięki temu grzywka naturalnie łączy się z pasmami otaczającymi twarz.
Jej największa zaleta? Potrafi całkowicie odmienić wygląd fryzury bez konieczności radykalnego skracania włosów. Do tego nie wymaga perfekcyjnego układania – wręcz przeciwnie, najlepiej prezentuje się z odrobiną kontrolowanego nieładu. To świetna propozycja również dla kobiet, które do tej pory nie mogły przekonać się do grzywki.
Jak poprosić fryzjera o grzywkę Gucci?
Jeśli marzy ci się taki efekt, poproś fryzjera o dość gęstą grzywkę z delikatnie wycieniowanymi końcówkami. Ważne, by pasma po bokach były nieco dłuższe i łagodnie przechodziły w resztę włosów.
Ekspertka zwraca uwagę na jeszcze jedną rzecz: grzywki nie należy zbyt mocno przerzedzać. To właśnie odpowiednia objętość nadaje jej charakter i sprawia, że wygląda tak efektownie.
Grzywka Gucci to idealny kompromis między subtelną zmianą a wyraźnym odświeżeniem fryzury. Jest twarzowa, łatwa w codziennej stylizacji i nie wymaga wielkich wyrzeczeń. Jeśli więc masz ochotę na małą metamorfozę, być może właśnie znalazłaś inspirację na kolejną wizytę u fryzjera.