"Mniej znaczy więcej" - tę dewizę coraz bardziej docenia Victoria Beckham, która w swoich kolekcjach i tak regularnie pokazuje uwielbienie dla prostoty i minimalizmu. Tym razem jednak w jej projektach pojawiają się też wpływy jej nowego (tymczasowego) domu: Miami. Dzięki zmianie otoczenia i tamtejszemu klimatowi ubrania Beckham nabrały beztroski, poczucia wolności i luzu, misterne detale zostały zdjęte z piedestału, a jedyny ekscentryzm, na który pozwoliła sobie projektantka, to obsypane srebrzystym brokatem buty. Poza tym mamy tutaj plisowane sukienki w czerwieni z marszczoną falbaną przy szyi, prześwitujące szmizjerki spięte grubym pasem, zapinane na zamek płaszcze i trencze w kwiatowe printy, a do tego przylegające do ciała topy z dekoltem w łódkę, pastelowe garnitury z marynarkami z odmiennych kolorach, luźne sukienki midi zdobione łączką, ceglane swetry i gładkie kamizelki. W rzeczywistości w kolekcji znalazło się wiele sylwetek, które dobrze już znamy u Victorii Beckham - tym razem jednak zostały one przerobione, podrasowane lub uproszczone. Rzeźbiarskość mody swoją drogą, ale teraz projektantka miksuje swój artyzm z wygodą, którą sama doceniła na przestrzeni ostatnich miesięcy.

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham

mat. prasowe Victoria Beckham
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.