Vera Wang kocha czerń bezgranicznie, jednak tym razem postanowiła zrobić wyjątek i w jesienno-zimowej kolekcji zrobiła też miejsce bardziej radosnym kolorom. Złożone z marszczonego tiulu mini plus topy barwiła na żółto, wrzosowo, zielono i czerwono, bluzki oraz suknie szyła z ukwieconych ogródków, a tiulowe party dresses serwowała w pastelach. Towarzyszyły im czarne do cna garnitury z krótkimi spodenkami, spódnice do ziemi, a nawet płaszcze z rękawami przypominającymi ptasie skrzydła. Projektantka - inspirując się stylem gothic gamine - zapinała modelkom skórzane oprzęże jak kamizelki, a na nogi wsuwała buty na niebotycznych platformach. Odważnie i wyzwalająco. Zapomnijcie o ślubnych princesskach - teraz Wang ubierze Was także na triumfalną imprezę rozwodową.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.