Po tym, jak pokaz kolekcji z zeszłego sezonu został nazwany "próbą generalną", a jej kolekcja haute couture dla Gaultiera "paradą", Rocha określiła tę kolekcję - ostatni element tryptyku - jako "stypę", trafnie prezentując ją w średniowiecznym kościele we wschodnim Londynie. Rocha zagłębiła się w przeszłość mody, czerpiąc inspirację z żałobnej sukni królowej Wiktorii i nasycając ją swoją charakterystyczną poetycko-gotycką estetyką. Kolekcja, choć na pierwszy rzut oka bardziej posępna od jej poprzednich, była mimo to podszyta poczuciem humoru; modelki tuliły futrzaste stworzenia wzorowane na Ponuraku Kościelnym, duchu strzegącym w angielskim folklorze terenów kościelnych przed diabłem, jakby był dziecięcą przytulanką. Pozostaje tylko pytanie - dokąd idą kokietki Rocha po śmierci? Być może dowiemy się tego w następnym sezonie.

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.