Paul Andrew zaintrygowany twórczością Alfreda Hitchcocka postanowił, że zamiast zorganizowania pokazu nowej kolekcji Salvatore Ferragamo nakręci o niej film. Z czasem okazało się jednak, że klasyczny wybieg będzie możliwy do zrealizowania, więc postanowił połączyć to w jedno, a tradycyjne show wesprzeć projekcją nakręconego dreszczowca. A na samym wybiegu? Zobaczyliśmy garnitury w stalowym błękicie, gładkie golfy i skórzane kurtki z prostym kołnierzem, sukienki w abstrakcyjną kratę, sięgające ziemi płaszcze, kombinezony z krótkim rękawem, pierzaste spódnice i misi na cienkich ramiączkach typu spaghetti. Wszystko bardzo filmowe i w stylu codzienności starego Hollywood, a do tego ujęte w palecie barw inspirowanej technicolorem (z bonusową z kroplą wyrazistości).

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.