W tym sezonie inspiracją Ricka Owensa byli kosmici i betonowe statki kosmiczne - choć gdyby powiedział, że kolekcja objawiła mu się w trakcie paraliżu sennego, to bylibyśmy w stanie w to uwierzyć. Natchnienie czerpał jednak nie z majaków sennych, a wspomnień dzieciństwa - jego ojciec zabraniał mu oglądania telewizji, zastępując ją operą ("Opowieści o bólu, tęsknocie i rozczarowaniu, osadzone w porywającej muzyce sięgającej transcendencji" - czytamy z jego notatek z pokazu); każdego wieczora czytał mu na głos książki Edgara Rice Bourroughsa o Tarzanie i Marsjanach. Rezultat przekucia tego na ubrania - w większości dziergany, trochę przytulny, a trochę potworny; dokładnie taki, jakiego można spodziewać się po Owensie.

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.