Przywodząca na myśl przepych minionej ery, kolekcja Quinna emanowała dystyngowaniem dzięki powściągliwym czarnym aksamitom z żabotami i satynowymi klapami niczym śmietana kremówka. Diabeł tkwił w szczegółach, bo to, co sprawiało wrażenie kwiatowych wzorów, było w rzeczywistości pieczołowicie wyszywanymi ręcznie aplikacjami. Odrobina przewrotności przebijała się przez srebrne cekiny i obcisłe kombinezony, ale projektant skupił się przede wszystkim na glamourze w stylu retro, ucieleśniając sedno londyńskiej mody - wspaniałości przełamanej subwersją.

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.