Jesienią projektanci wykorzystują baskinkę przede wszystkim jako narzędzie do budowania nowych proporcji sylwetki.
WIDEO…
Peplum top wraca w 2026 roku. Khaite i Dior pokazują jego nową wersję
Baskinka nigdy nie należała wyłącznie do lat 2010. Jej historia jest znacznie dłuższa, a jednym z najważniejszych punktów odniesienia pozostaje New Look Christiana Diora z 1947 roku. Mocno zaznaczona talia i objętość budowana wokół bioder stworzyły wówczas charakterystyczną sylwetkę klepsydry. W kolejnych dekadach peplum regularnie powracało, między innymi w latach 80., zanim około 2012 roku trafiło do masowej mody.
Teraz projektanci ponownie wykorzystują jego potencjał. W kolekcjach na 2026 rok pojawia się u Khaite, Dries Van Noten, Stelli McCartney, Ashlyn i Adama Lippesa. Jesienią ważnym punktem odniesienia jest również Dior, gdzie Jonathan Anderson wykorzystał baskinkę w bardziej historyzującej, konstrukcyjnej formie.

Różnica tkwi przede wszystkim w konstrukcji. Zamiast miękkiej falbanki doszytej do dopasowanego topu pojawiają się sztywniejsze tkaniny, wydłużone linie, asymetria i niemal rzeźbiarskie rozszerzenia bioder. W efekcie peplum bardziej przypomina niewielki gorset albo fragment perfekcyjnie skrojonej marynarki niż imprezową bluzkę sprzed kilkunastu lat.

Jak nosić peplum top? Proste spodnie równoważą mocno zaznaczoną talię
Najważniejsza jest proporcja. Skoro góra rozszerza się poniżej talii, dół powinien tworzyć dla niej spokojne tło. Dobrym wyborem będą proste garniturowe spodnie, cygaretki albo jeansy z regularną nogawką. Właśnie takie zestawienia pojawiały się w kolekcjach na 2026 rok, gdzie baskinka była łączona zarówno z eleganckimi spodniami, jak i denimem.
Jesienią kremowy peplum top można więc zestawić z grafitowymi spodniami i czarnymi loafersami, a czarny model z prostymi jeansami w spranym błękicie i skórzanymi czółenkami. Jeśli góra ma bardziej architektoniczną konstrukcję, warto ograniczyć biżuterię i zrezygnować z paska. To linia talii ma być głównym punktem całej stylizacji.

Powrót trendu widać również poza wybiegami. Katie Holmes wybrała w maju wydłużony biały top z mocniej zaakcentowaną talią, natomiast Anne Hathaway sięgnęła po dzianinową interpretację baskinki ze Stelli McCartney. Obie stylizacje pokazują, że współczesne peplum może być znacznie spokojniejsze i bardziej wyrafinowane niż jego poprzednia wersja.
I właśnie dlatego nie warto skreślać tego fasonu przez wspomnienia z 2012 roku. Dzisiejsza baskinka nie próbuje ozdabiać sylwetki kolejną falbaną. Ma ją konstruować, zaznaczać talię i sprawiać, że nawet najprostsze spodnie wyglądają bardziej elegancko.



























