Po kilku sezonach zdominowanych przez quiet luxury, minimalizm i inspiracje sportową garderobą moda ponownie zwraca się w stronę stylizacji, które opowiadają konkretną historię. „Librarian chic” czerpie z wizerunku bibliotekarki czy wykładowczyni, ale daleko mu do dosłownego kostiumu. Klasyczne elementy są tu zestawiane w sposób, który sprawia, że wyglądają współcześnie.

WIDEO…

player placeholder

Punktem wyjścia może być prosty kardigan. Czarny, brązowy, kremowy lub granatowy, zapinany na niewielkie guziki i noszony na biały T-shirt albo koszulę. To jednak dopiero początek, bo równie ważne są odpowiednie proporcje, materiały i dodatki.

GettyImages-2265860193
Zobacz także:

„Librarian chic” to nie tylko kardigan

W tej estetyce powracają koszule z wyraźnym kołnierzykiem, dzianinowe swetry, spódnice midi, klasyczne spodnie oraz proste jeansy. Zamiast idealnie dopasowanych zestawów pojawia się warstwowość. Sweter zakładamy na błękitną koszulę i pozwalamy, by jej mankiety oraz dół wystawały spod dzianiny. Krótki kardigan łączymy natomiast z dłuższą spódnicą i płaskimi butami.

GettyImages-2294739859

Paleta kolorystyczna również wygląda jak wyjęta z akademickiej garderoby. Dominują granat, czekoladowy brąz, czerń, bordo, karmel i krem, a pomiędzy nimi pojawia się krata czy pionowe pasy. Dzięki temu nawet bardzo proste elementy zaczynają wyglądać bardziej charakterystycznie.

Okulary, mokasyny i duża torba budują cały efekt

„Librarian chic” najlepiej rozpoznaje się po dodatkach. Niewielkie okulary, skórzane mokasyny, baleriny, klasyczny zegarek i pojemna torba na ramię potrafią nadać odpowiedni kierunek nawet zwykłemu zestawowi z jeansami.

GettyImages-2295620001

Warto jednak unikać zbyt dosłownego kompletowania wszystkich elementów naraz. Kardigan zestawiony z prostymi jeansami i zamszowymi botkami będzie wyglądał bardziej współcześnie niż pełna stylizacja retro. Podobnie działa elegancka spódnica połączona ze zwykłym T-shirtem albo klasyczna koszula noszona pod obszernym swetrem.

GettyImages-2293245795

Najciekawsze w „librarian chic” jest właśnie kontrast między zachowawczością a nonszalancją. Jesienią 2026 ubrania mają wyglądać trochę tak, jakby zostały wybrane z garderoby sprzed kilku dekad – ale przełożone na współczesny język.