Junya Watanabe obwieścił wszem wobec, że na wybiegu zaprezentował przedmioty, a nie ubrania. Trójkąty i kwadraty zaczerpnięte z ostatnich stron zeszytu do matematyki, spiczaste origami oraz ciosane igłą i nitką rzeźby ledwo mieszczą się w ramach kategorii sztuki użytkowej. Kolekcja ready-to-wear – przeważająco czarna z kapką czerwieni i niebieskości – raz przypomina mroczne wytwory Edwarda Nożycorękiego, innym razem przerysowane stroje kreskówkowych bohaterów. Skórzane kurtki o geometrycznych kształtach, obcisłe kolarki i przybierający zaskakujące formy jeans z pewnością znajdą jednak swoich zwolenników.

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics

Spotlight/Launchmetrics
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.