Jesień zbliża się coraz większymi krokami, ale na ciężkie kozaki i botki z futerkiem przyjdzie jeszcze czas. W okresie przejściowym najlepiej sprawdzają się buty, które łączą dwa sezony – dokładnie tak jak "peep-toe boots". Mają zabudowaną cholewkę, lecz dzięki wycięciu z przodu subtelnie odsłaniają palce.

WIDEO

player placeholder

Ten nieoczywisty fason po latach nieobecności ponownie przyciąga uwagę branży mody. Pojawił się w ulicznych stylizacjach podczas London Fashion Week, nowych kolekcjach projektantów oraz filmach publikowanych na TikToku. Wszystko wskazuje na to, że jedna z najbardziej charakterystycznych par butów z lat 2010. właśnie rozpoczyna swój wielki powrót.

"Peep-toe boots" były symbolem mody lat 2010.

"Peep-toe boots" to połączenie botków z czółenkami odsłaniającymi palce. Największą popularnością cieszyły się na początku poprzedniej dekady, gdy podobne modele pojawiały się na wybiegach Balenciagi, Toma Forda i Alexandra McQueena. Szybko trafiły również do szaf gwiazd.

Zobacz także:
peep toe boots
Getty Images

Szczególną słabość miała do nich Kim Kardashian, która nosiła je do obcisłych sukienek mini, legginsów oraz dopasowanych jeansów. Botki z odkrytymi palcami idealnie wpisywały się w ówczesną estetykę: miały wysokie obcasy, mocno dopasowaną cholewkę i zwykle występowały w czerni, beżu lub karmelowym brązie.

Z czasem ustąpiły miejsca masywnym sneakersom, kowbojkom i ciężkim butom na platformie. Pierwszą zapowiedzią ich powrotu były czółenka peep-toe inspirowane stylem lat 60., które ponownie pojawiły się w modzie w zeszłym roku. Później zainteresowanie wzbudziły zaskakujące botki-japonki. Grunt pod powrót hybrydowego obuwia został więc dobrze przygotowany.

"Peep-toe boots" podbiły ulice Londynu

Podczas London Fashion Week ulice brytyjskiej stolicy tradycyjnie zamieniły się w dodatkowy wybieg. Wśród najczęściej fotografowanych dodatków znalazły się właśnie botki odsłaniające palce. Ich nowe wersje wyraźnie różnią się jednak od modeli, które pamiętamy z początku lat 2010. W streetwearowych stylizacjach pojawiły się między innymi botki z jasnobrązowego zamszu oraz modele ze skóry imitującej krokodyla. Pierwsze dobrze wyglądały z denimowymi szortami i oversize’ową marynarką, tworząc nonszalancki zestaw na ostatnie ciepłe dni. Drugie łączono z legginsami oraz wyrazistym płaszczem przewiązanym paskiem w talii.

Photo by Annie Raistrick:Getty Images)

Photo by Christian Vierig:Getty Images 2

"Peep-toe boots" okazują się mniej wymagające, niż mogłoby się wydawać. Pasują zarówno do minimalistycznych zestawów opartych na neutralnych kolorach, jak i bardziej odważnych stylizacji. Nawet prostym jeansom i marynarce potrafią nadać modowego charakteru.

Powrót fasonu potwierdzają również kolekcje projektantów. IRO proponuje model w maślanym odcieniu żółci, Rick Owens eksperymentuje z przeskalowanymi proporcjami, natomiast Gianvito Rossi stawia na elegancką, czarną wersję, która ma szansę pozostać w szafie dłużej niż jeden sezon.

Jak nosić "peep-toe boots" jesienią 2026?

Trend szybko trafił również na TikToka, gdzie pojawia się coraz więcej stylizacji na przełom lata i jesieni. Najważniejsza zasada jest prosta: buty powinny pozostać dobrze widoczne. Warto więc zestawiać je z krótszym dołem albo spodniami, które nie zasłaniają całej cholewki. "Peep-toe boots" świetnie wyglądają z szortami – denimowymi, skórzanymi, zamszowymi lub uszytymi z garniturowego materiału. Oversize’owa marynarka równoważy odsłonięte nogi i sprawia, że stylizacja nabiera bardziej dopracowanego charakteru. Podobny efekt można uzyskać, łącząc botki ze spódnicą mini i długim płaszczem.

Ciekawą opcją na chłodniejsze dni są dopasowane skarpetki przypominające drugą skórę. Wsunięte do butów delikatnie prześwitują przez wycięcie i pozwalają nosić peep-toe boots również wtedy, gdy temperatura przestaje być typowo letnia. Najlepiej wybrać model w kolorze butów albo przeciwnie – postawić na kontrastowy odcień.

W trendach pozostaje także „one-side boot tuck”, czyli wkładanie do cholewki tylko jednej nogawki spodni. Ten celowo niedbały zabieg dobrze współgra z nieoczywistą formą botków. Najlepiej prezentuje się przy szerokich jeansach, spodniach typu baggy lub modelach inspirowanych dresami, które przełamują elegancki charakter obuwia.

Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.fr