Wydłużone linie, obniżona talia, niekończące się frędzle, a wśród printów pasy, krata i malarskie pociągnięcia pędzlem. Sięgające do połowy łydek płaszcze, sukienki i spódnice midi, długie kardigany plus swetry, do tego jeszcze kamizele, pikowane puchówki, wzorzysto-kolorystyczne komplety. W swojej nowej kolekcji Jason Wu przypomina nam, czym jest dobrze rzemiosło i jak istotne jest, by produkowane ubrania były jak najlepszej jakości (dzięki temu chociażby posłużą z powodzeniem kolejne lata, a może i dekady). Projektant za pomocą swoich ubrań zdawał się mówić: skupmy się na modzie tu i teraz, niech będzie piękna i porusza zmysły, ale pamięta o swojej użytkowej roli. W efekcie otrzymaliśmy kolekcję prawdziwie gotową do noszenia, z możliwością układania jej swobodnie jak tetris i nawiązującą do stylu współczesnych amerykanów (kody interpretacyjne pojawiły się także w palecie barw, gdzie zagościły czerwień, krem i granat).

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.