Cóż to za wspaniała kolekcja: Isabel Marant połączyła swoje własne pojęcie francuskiego chic z pandemiczną potrzebą wygody, a następnie przefiltrowała to wszystko przez kolory letnich brzoskwiń, świeżego masła i chleba, pachnących słodko kwiatów zerwanych prosto z ogródka. Sylwetki? Nie będziemy spoilerować, bo tę kolekcję - bardzo dziewczyńską swoją drogą - trzeba jeść oczami. Spójrzcie.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.