Moda na idealnie grzeczne buty zaczyna skręcać w znacznie ciekawszą stronę. Siatkowe baleriny, plecione modele, nietypowe faktury i fasony przypominające hybrydę kapci, Mary Jane i klasycznych flats pojawiają się w stylizacjach z Copenhagen Fashion Week. Łączy je jedno: mają wyglądać trochę nieoczywiście.

WIDEO

player placeholder

„Freaky shoes” – dziwne baleriny są mikrotrendem końcówki lata 2026

Najlepszym przykładem są ażurowe, siateczkowe baleriny. Zamiast delikatnej, niemal niewidocznej konstrukcji dostajemy wyraźną plecionkę, pasek z klamrą i formę, która przyciąga wzrok właśnie swoją niedoskonałą elegancją. W Kopenhadze podobne modele pojawiają się zarówno przy zwiewnych, koronkowych spódnicach, jak i oversize'owych marynarkach.

 

GettyImages-2290307521

Zobacz także:

Trend nie ogranicza się jednak do jednego fasonu. Liczy się efekt lekkiego zgrzytu – buty mają być elementem, który łamie przewidywalność całej stylizacji.

Kopenhaga nosi „freaky shoes” do najbardziej kobiecych ubrań

Najciekawszy jest sposób ich stylizowania. „Freaky shoes” pojawiają się obok transparentnych spódnic midi, koronek, koszul, chustek na głowie i dużych marynarek. Zamiast romantycznych balerin czy minimalistycznych sandałów wybiera się model, który celowo wygląda trochę surowo lub ekscentrycznie.

GettyImages-2289965851

To właśnie kontrast sprawia, że trend działa. Delikatna spódnica przestaje być przesłodzona, a klasyczna marynarka traci biurowy charakter.

Po balletcore czas na baleriny z charakterem

„Freaky shoes” można potraktować jako kolejny etap popularności balerin. Po satynowych modelach, Mary Jane i mesh flats przyszła pora na bardziej eksperymentalne fasony, które nie próbują być po prostu ładne.

I choć to jeden z tych mikrotrendów, które prawdopodobnie podzielą modowy internet, Kopenhaga daje jasny sygnał: pod koniec lata 2026 najciekawsze buty to te, na które trzeba spojrzeć dwa razy.