Zamiast odtwarzać garderobę Kurta Cobaina, współczesny grunge pożycza z niej przede wszystkim niedoskonałość.

WIDEO…

player placeholder

Gauzy grunge zastępuje flanelę. Grunge jesienią 2026 staje się lżejszy

Klasyczny grunge był antytezą perfekcyjnego ubierania się. Flanelowe koszule, sprane T-shirty, podarte jeansy i ciężkie buty wynikały z garderoby sceny muzycznej Seattle, zanim na początku lat 90. zostały przejęte przez modę. Jednym z najważniejszych momentów tego procesu pozostaje kolekcja Marca Jacobsa dla Perry Ellis z 1992 roku, która przeniosła niedbałe warstwy, sukienki i ciężkie buty na wybieg.

Ponad trzy dekady później grunge ponownie działa jako inspiracja, ale jego dosłowne symbole zaczynają wyglądać zbyt nostalgicznie. Zamiast kolejnej koszuli w kratę ciekawsze stają się cienkie, półtransparentne materiały, surowe wykończenia, nieregularne faktury i ubrania, które sprawiają wrażenie lekko zużytych. Stąd określenie „gauzy grunge”.

Zobacz także:
a24fe6dc0cf415493e65b283c4a3bb9c5c5e93ab

Model H&M dobrze wpisuje się w tę zmianę. Jego lekka, nieregularna powierzchnia daje efekt charakterystyczny dla współczesnego grunge’u, ale bez oczywistych cytatów z lat 90. Taki top może być noszony jako pojedyncza warstwa albo budować bardziej złożoną stylizację z prostym T-shirtem czy dopasowaną bazą pod spodem.

Podobną logikę od kilku sezonów wykorzystują Acne Studios, Ann Demeulemeester czy Paloma Wool. Grunge nie jest już kompletnym kostiumem. Pojawia się jako faktura, sprany kolor albo jeden celowo niedoskonały element zestawiony z czymś znacznie bardziej uporządkowanym.

Przetarte jeansy tak, ale zamiast ciężkich butów wybieramy marynarkę

Najłatwiejszym partnerem dla gauzy grunge top są jeansy wyglądające na już noszone. Mogą mieć sprany kolor, przetarcia albo lekko postrzępiony dół, ale warto unikać dużych dziur i bardzo mocnego efektu destroyed. W 2026 denim ma wyglądać naturalnie zużyty, nie celowo zniszczony.

Najważniejszy jest jednak kolejny element. Zamiast flanelowej koszuli czy oversize'owej ramoneski na top warto narzucić minimalistyczną marynarkę. Czarny lub grafitowy model o czystej linii natychmiast porządkuje nieregularną fakturę góry i tworzy kontrast pomiędzy grunge'em a tailoringiem.

GettyImages-2244799182

Podobnie można potraktować dodatki. Ciężkie combat boots nie są obowiązkowe. Baleriny z zabudowaną cholewką, proste loafersy albo spiczaste czółenka sprawią, że stylizacja będzie wyglądała bardziej współcześnie. Do tego wystarczy duża miękka torba i bardzo oszczędna biżuteria.

To właśnie kontrast odróżnia gauzy grunge od rekonstrukcji stylu sprzed trzydziestu lat. Nie chodzi o ubranie się od stóp do głów w estetykę jednej subkultury, ale o wprowadzenie do minimalistycznej garderoby czegoś niedoskonałego, lekkiego i trochę surowego. Flanela może zostać w archiwum. Jesienią 2026 grunge zdecydowanie lepiej wygląda pod perfekcyjnie skrojoną marynarką.