Brandon Maxwell, który swoich gości zaprosił do Amerykańskiego Muzeum Historii Naturalnej, czerpał inspirację z brazylijskiego miasteczka Americana. Postawił się na naturalne tekstylia i faktury, pozwalające na dosłowne "odczuwanie" mody - szorstki zamsz, gładki kaszmir, materiał przypominający skorupę żółwia. Oszczędnym i prostym projektom nadał w w większości wieczorowe znaczenie, a te dodatkowo potęgowała kolorystyka, którą najłatwiej można określić jako "wyłaniająca się z mroku". Głęboki granat, ascetyczna biel, militarna zieleń, czerń i czerwień w odcieniu oranżu. Najmocniejsze punkty kolekcji? Wcale nie udrapowane z tiulu suknie, a praktyczne total looki: skórzane spodnie zestawiane z butami z wysoką cholewką i miękkimi swetrami (czerń) oraz garnitur połączony ze skandalicznie cienkim golfem (biel).

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.