Ukryta perełka true crime z gwiazdorską obsadą. Ten miniserial mogliście przegapić, a wciąga bez reszty
„Ucieczka z Dannemory” to ukryta perełka z gwiazdorską obsadą, która mogła umknąć nawet najwierniejszym fanom true crime. Patricia Arquette, Benicio del Toro i Paul Dano prowadzą historię duszną, chłodną i niepokojąco ludzką.

Miniserial „Ucieczka z Dannemory” wraca do wydarzeń, którymi w czerwcu 2015 roku żyły amerykańskie media: brawurowej ucieczki dwóch skazanych za morderstwa więźniów z Clinton Correctional Facility w stanie Nowy Jork. W centrum wydarzeń znaleźli się dwaj skazani za morderstwa więźniowie oraz Joyce „Tilly” Mitchell, pracownica więziennej szwalni, uwikłana w relacje z mężczyznami. W serialu grają ich Patricia Arquette, Benicio del Toro i Paul Dano, a za reżyserię odpowiada Ben Stiller.
Tabloidowa historia, psychologiczna precyzja
Ta opowieść ma wszystko, co zwykle trafia na pierwsze strony gazet: pilnie strzeżone więzienie, spektakularną ucieczkę, wielką obławę i kobietę z wewnątrz, która pomaga skazanym.

Ale „Ucieczka z Dannemory” nie żeruje na skandalu. Zamiast sensacyjnego skrótu dostajemy powolny, duszny zapis zależności, emocji i decyzji, które miesiąc po miesiącu prowadzą do planu ucieczki. Najciekawsza pozostaje Tilly, w mediach łatwo sprowadzona do roli „kobiety, która dała się zmanipulować”, tutaj pokazana znacznie szerzej, bardziej niejednoznacznie i mniej wygodnie.
Ben Stiller po ciemniejszej stronie
Największym zaskoczeniem jest reżyserska konsekwencja Bena Stillera. Twórca kojarzony głównie z komedią prowadzi tę historię spokojnie, niemal chłodno. Napięcie nie eksploduje od razu, tylko narasta powoli, jakby zaciskało się wokół bohaterów.
Ten wybór widać także w obrazie. Chłodne szarości, zimne błękity, surowe wnętrza i przytłaczająca obecność więziennych murów budują atmosferę, w której trudno o oddech. Realizm był dla twórców kluczowy, dlatego część scen realizowano w miejscach związanych z prawdziwymi wydarzeniami. Nie obyło się bez trudności, bo zdjęcia w więzieniu budziły obawy o wizerunek służb. Ostatecznie produkcja doszła do skutku m.in. dzięki wsparciu gubernatora Andrew Cuomo, który widział w niej szansę dla lokalnej gospodarki.
Arquette, del Toro i Dano dźwigają tę historię
To serial oparty na aktorstwie. Patricia Arquette przechodzi fizyczną transformację do roli Joyce Mitchell i buduje postać pełną sprzeczności: samotną, sfrustrowaną, spragnioną uwagi, ale też zdolną do okrucieństwa. Nie prosi widza o sympatię, raczej zmusza do patrzenia dłużej, niż byłoby wygodnie.

Benicio del Toro jako Richard Matt i Paul Dano jako David Sweat tworzą duet skazanych, którzy różnią się temperamentem, sposobem działania i rodzajem zagrożenia. Serial nie próbuje ich wybielać. Daje jednak kontekst, pokazując biografie naznaczone przemocą, zaniedbaniem i systemem, który raczej mieli za plecami niż po swojej stronie. Dzięki temu „Ucieczka z Dannemory” pozostaje chłodna, ale nie odczłowieczona.

Serial można obejrzeć na SkyShowTime.

