Polska produkcja uznana za najlepszy serial w Europie. Krytycy docenili go wcześniej niż wielu widzów w naszym kraju
Polski serial coraz mocniej zaznacza swoją obecność na europejskiej mapie telewizyjnej. „Proud” nie tylko trafił do konkursu głównego festiwalu Series Mania w Lille, ale od razu sięgnął po najważniejsze wyróżnienie - Grand Prix.

Dodatkowo Ignacy Liss został nagrodzony jako najlepszy aktor, co jeszcze mocniej zwróciło uwagę na produkcję HBO Original. Dla polskiej branży to ważny sygnał: po latach nieobecności w najbardziej prestiżowej sekcji Series Mania polski tytuł wrócił do głównej stawki i zakończył ten powrót zwycięstwem.
Polski serial wygrał w Lille. To sukces, który słychać w całej Europie
Series Mania to jedno z najważniejszych wydarzeń serialowych w Europie. Festiwal w Lille od lat przyciąga twórców, producentów, krytyków i dystrybutorów, a nagradzane tam tytuły często trafiają później do szerszej międzynarodowej rozmowy o najciekawszych produkcjach sezonu. W tym kontekście zwycięstwo serialu „Proud” ma szczególne znaczenie. To nie tylko kolejna nagroda dla polskiej produkcji, ale potwierdzenie, że historia opowiedziana lokalnym językiem i osadzona w konkretnych emocjach może być czytelna także dla widowni spoza Polski. Grand Prix dla serialu i aktorska nagroda dla Ignacego Lissa tworzą mocny komunikat: „Proud” jest jedną z najważniejszych polskich premier tego roku i tytułem, który już zdążył zainteresować Europę.

O czym jest serial „Proud”?
W centrum historii znajduje się Filip - młody, nieodpowiedzialny gej, który żyje tak, jakby konsekwencje zawsze dotyczyły kogoś innego. Wszystko zmienia się po rodzinnej tragedii. Bohater nagle musi zaopiekować się małym dzieckiem i skonfrontować z rzeczywistością, przed którą dotąd uciekał. Serial opowiada o dojrzewaniu, ale bez łatwych pocieszeń i prostych przemian. Filip mierzy się z wyrzutami sumienia, własnymi słabościami, porażkami oraz społecznymi uprzedzeniami. To historia o odpowiedzialności, która przychodzi za wcześnie, i o dorosłości, której nie da się już dłużej odkładać. Właśnie ten punkt wyjścia sprawia, że „Proud” może działać szerzej niż klasyczny dramat obyczajowy. Łączy osobistą historię z tematem rodziny, tożsamości, straty i potrzeby bycia zaakceptowanym - bez nadęcia i bez uciekania w wygodne schematy.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Proud” jest dostępny w HBO Max, a od piątku 3 lipca w serwisie można oglądać 4. odcinek. Finał sezonu zaplanowano na 31 lipca, więc produkcja jest właśnie w połowie drogi. To dobry moment, by dołączyć do oglądania: historia jest już rozwinięta, ale wciąż zostało wystarczająco dużo miejsca na emocjonalny finał.
Ignacy Liss na pierwszym planie i mocna obsada w tle
Nagroda dla Ignacego Lissa na Series Mania nie jest przypadkiem. To właśnie jego rola stanowi emocjonalne centrum serialu. Filip jest bohaterem niełatwym: drażni, wymyka się prostym ocenom, popełnia błędy, ale jednocześnie trudno odwrócić od niego wzrok. Obok Lissa w obsadzie pojawiają się między innymi Maria Sobocińska, Kamil Studnicki, Maja Ostaszewska, Joanna Kulig, Marcin Miodek, Piotr Pacek, Dorota Kolak, Tamara Arciuch, Sylwia Boroń, Mateusz Więcławek, Amelia Fijałkowska, Paweł Tomaszewski i Paulina Holtz. Tak szeroka obsada pozwala zbudować świat, w którym historia Filipa nie istnieje w próżni. Wokół niego są relacje, oczekiwania, konflikty i spojrzenia innych ludzi - czasem wspierające, czasem bezlitosne.
Twórcy stawiają na emocje bez nadęcia
Za reżyserię „Proud” odpowiada Karol Klementewicz, który napisał scenariusz wspólnie z Moniką Pęcikiewicz. Autorką zdjęć jest Weronika Bilska, a producentem serialu Bogumił Lipski.
Produkcja powstała dla HBO Max i była realizowana przez TVN WBD we współpracy z Magnolia Films. Producentem wykonawczym został Andrzej Besztak z Magnolia Films.
To zaplecze twórcze przekłada się na serial, który nie próbuje na siłę udowadniać swojej ważności. Jego siła leży w emocjonalnej precyzji, niejednoznaczności i bohaterach, których nie da się sprowadzić do prostych etykiet.
Europejski sukces, który warto nadrobić w streamingu
Sukces „Proud” na Series Mania sprawia, że o polskim serialu mówi się szerzej niż tylko w krajowym kontekście. Grand Prix w Lille i nagroda dla Ignacego Lissa pokazują, że produkcja HBO Original trafiła w czuły punkt europejskiej widowni i jurorów.
Teraz serial może sprawdzić każdy widz HBO Max. 4. odcinek jest już dostępny, kolejne będą trafiać do serwisu co tydzień, a finał zaplanowano na 31 lipca.
Jeśli szukasz polskiej produkcji, która nie tylko zdobywa dobre recenzje, ale też realnie przebija się za granicą, „Proud” jest jednym z najważniejszych tytułów do nadrobienia

