Ten film jest inny niż "Kler", ale porusza podobny problem kościoła katolickiego. "To wymagające, ale potrzebne kino"
Na platformie TVP VOD dostępny jest „Dzięki Bogu” – nagrodzony na Berlinale film Françoisa Ozona, który porusza temat pedofilii w Kościele katolickim. Opowieść oparta na prawdziwych wydarzeniach pokazuje dramatyczną walkę ofiar o prawdę i sprawiedliwość.

- Basia Wilk
W sercu francuskiego Lyonu rozgrywa się historia, która wstrząsnęła Kościołem i społecznością. „Dzięki Bogu” – nagrodzony na Berlinale film Françoisa Ozona – odsłania bolesne i często skrywane dramaty ofiar pedofilii wśród duchownych. Opowieść oparta na prawdziwych wydarzeniach z życia księdza Bernarda Preynata to poruszający portret ludzi, którzy przez lata walczyli z traumą, milczeniem i bezsilnością wobec instytucji, która miała ich chronić. Teraz ten ważny film dostępny jest na platformie TVP VOD, zapraszając do głębokiej refleksji nad prawdą, sprawiedliwością i wiarą.
Historia traumatycznej przeszłości i walka o sprawiedliwość
Głównym bohaterem filmu jest Alexandre, wierzący ojciec wielodzietnej katolickiej rodziny, który już jako dorosły staje twarzą w twarz z przeszłością. Kiedy dowiaduje się, że ksiądz Bernard Preynat, który go molestował za dzieciaka, wciąż pracuje duszpastersko, postanawia podjąć walkę o sprawiedliwość. Nie chce medialnego rozgłosu, stara się działać pokojowo i systemowo, ale napotyka na obojętność i opór instytucji kościelnej.
Wraz z innymi pokrzywdzonymi zakłada stowarzyszenie „La Parole Libérée” (Uwolnione Słowo) – ruch ludzi, którzy chcą przełamać milczenie i wymusić rozliczenie osób odpowiedzialnych. Film pokazuje, jak wielowymiarowa i trudna jest ich droga – od desperacji, przez wzajemne wsparcie, po konflikty i różnice światopoglądowe w grupie.
Film bez sensacji i antykościelnej retoryki
W odróżnieniu od polskiego „Kleru” czy innych dramatów podejmujących temat nadużyć w Kościele, „Dzięki Bogu” unika uproszczeń i sensacyjnego tonu. Teolog i filmoznawca ks. Marek Lis podkreśla:
„François Ozon nie szuka sensacji, nie epatuje drastycznością czy radykalnymi tezami – które przecież byłyby w tym przypadku zrozumiałe. Jednak to pełne opanowania, niemal beznamiętne podejście nie sprawia, że dzieło cokolwiek traci z siły wyrazu.”
Reżyser skupia się na różnych perspektywach: ofiar, ich rodzin, a także osób z Kościoła, które próbowały działać, choć często zbyt powoli lub nieskutecznie.
Ludzkie historie ofiar i złożoność dramatu
Film precyzyjnie oddaje ludzkie emocje i mechanizmy zaniedbań. Pokazuje, jak upokarzająca trauma przenika życie ofiar, jak bardzo są zranione niezrozumieniem i milczeniem. Ks. Marek Lis zwraca uwagę na szczególną siłę filmu, którą jest jego niemal dokumentalna uczciwość:
„Dzięki Bogu” odsłania współwinę, także niezamierzoną, ludzi obojętnych i tych, którzy przez lata odwracali wzrok, zamiast pomóc.”
Refleksja nad wiarą i instytucją Kościoła
„Dzięki Bogu” nie zamyka się w łatwych odpowiedziach. Wielu bohaterów filmu pozostaje rozdartych między wiarą a zgorzknieniem, co każe zastanowić się, jak kryzys Kościoła wpływa na życie duchowe i osobiste. Ks. Marek Lis zauważa:
„Film pokazuje złożoność dramatu i pytanie, które pada w ostatniej scenie – „Czy wierzysz jeszcze w Boga?” – staje się pytaniem do nas wszystkich.”
Ta produkcja to nie tylko oskarżenie czy krytyka, ale zaproszenie do refleksji nad kondycją instytucji i ludzką godnością.

