W tygodniowym zestawieniu oglądalności Netfliksa to właśnie „Enola Holmes 3” wysunęła się na prowadzenie wśród filmów. Wynik 20,7 mln odsłon w pierwszych siedmiu dniach od premiery pokazuje, że seria nadal ma ogromną siłę przyciągania.
WIDEO…
Netflix ma nowy filmowy numer 1.
To nie było zwycięstwo minimalne. Za trzecią częścią przygód Enoli znalazły się „Wiadomości dla Isabelle” z wynikiem 13,3 mln odsłon oraz „Braciszek”, który zgromadził 12,7 mln. Różnica jest wyraźna i dobrze pokazuje, że Netflix znów trafił w tytuł, który widzowie włączają od razu, zamiast odkładać na później. Platforma podała też, że film był numerem 1 w 55 krajach. To wynik, który z premiery robi już nie tylko kolejny punkt w bibliotece, ale globalny hit tygodnia.
Enola wraca w wielkim stylu. I od razu wpada w kłopoty
W centrum historii ponownie jest Enola Holmes, grana przez Millie Bobby Brown. Tym razem bohaterka przygotowuje się do ślubu z Lordem Tewkesburym, w którego wciela się Louis Partridge. Maltańska sceneria dodaje filmowi lekkości i wakacyjnego uroku, ale spokój nie trwa długo. Enola dowiaduje się, że jej brat, Sherlock Holmes, grany przez Henry’ego Cavilla, został porwany. Od tego momentu romantyczny wątek ustępuje miejsca śledztwu, które ma być dla bohaterki najtrudniejszą i najbardziej niebezpieczną sprawą do tej pory.
W obsadzie pojawiają się także Himesh Patel, Sharon Duncan-Brewster oraz Helena Bonham Carter. Film trzyma się tego, za co widzowie polubili serię: jest tempo, tajemnica, humor i bohaterka, która nie czeka, aż ktoś inny rozwiąże problem za nią.
Ślub, Malta i porwany Sherlock. Przepis zadziałał
Siłą „Enoli Holmes 3” jest połączenie lekkiej przygody z kryminalną zagadką. Z jednej strony mamy ślubne przygotowania i malownicze tło Malty, z drugiej — porwanie Sherlocka i śledztwo, które szybko podbija stawkę.
To kontrast, który dobrze pracuje na ekranie. Film nie zatrzymuje się za długo przy romantycznej opowieści, ale wykorzystuje ją jako punkt wyjścia do akcji. Widz dostaje więc historię, którą łatwo włączyć wieczorem i obejrzeć jednym ciągiem.
Widzowie oglądają, choć oceny są mieszane
Popularność filmu nie oznacza, że wszyscy są zgodni w ocenach. Na IMDb „Enola Holmes 3” ma notę 5,8/10, co jest najniższym wynikiem w całej serii. Rotten Tomatoes pokazuje z kolei 68%, czyli przyzwoite, choć nie entuzjastyczne przyjęcie.
Tyle że w tym przypadku liczby mówią za siebie. 20,7 mln odsłon w tydzień, pierwsze miejsce wśród filmów i pozycja lidera w 55 krajach pokazują, że widzowie nadal chcą wracać do świata Enoli Holmes.
Czy będzie „Enola Holmes 4”?
Na razie Netflix nie potwierdził kolejnej części. Po takim wyniku trudno jednak nie zastanawiać się, czy seria będzie kontynuowana. Enola wciąż ma wszystko, czego platformy szukają w swoich hitach: rozpoznawalną bohaterkę, gwiazdorską obsadę, rodzinny kryminał i tempo, które dobrze działa w streamingu.
Jedno jest pewne: trzeci film przypomniał, że młodsza siostra Sherlocka nadal potrafi grać pierwsze skrzypce. I robi to z wynikiem, którego Netflix nie ma powodu ukrywać.



























