Streaming ciągle zaskakuje. Z jednej strony pojawiają się intrygujące nowości, z drugiej jednak ofertę opuszczają uwielbiane klasyki. Katalogi zmieniają się tak dynamicznie, że niemal codziennie nowe tytuły zajmują miejsce tych starszych. W ten sposób we wrześniu z Netflixa zniknęło kilka naprawdę kultowych komedii romantycznych. Teraz platforma ogłosiła kolejną produkcję, która pójdzie w ślady „27 sukienek” i „Miłości na zamówienie”.
WIDEO…
Jest jednak jeden duży plus komunikatu „niedługo znika”. Zazwyczaj pojawia się on z wyprzedzeniem i pozwala nadrobić długo odkładany seans, zanim film lub serial całkowicie zniknie z platformy.
O czym jest film „P.S. Kocham Cię”?
Czy można pogodzić się ze stratą kogoś, kogo kochało się ponad wszystko? Holly wydawało się to niemożliwe. Kiedy niespodziewanie straciła Gerry’ego – swoją bratnią duszę – jej świat się zawalił. Mogłoby się wydawać, że jej życie właśnie się skończyło, jednak w dniu swoich 30. urodzin nieoczekiwanie otrzymuje tajemniczą przesyłkę.
Okazuje się, że ukochany, który znał ją lepiej niż ktokolwiek inny, pomyślał o wszystkim i dokładnie zaplanował, jak pomóc Holly rozpocząć nowe życie bez niego. Zostawił jej listy, które mają odwrócić uwagę od bólu i powoli otworzyć ją na to, co nieznane.
Mogłoby się wydawać, że historii skoncentrowanej na stracie nie da się opowiedzieć inaczej niż w atmosferze nostalgii i smutku. Tymczasem ekranizacja powieści Cecelii Ahern „P.S. Kocham Cię” pokazuje inny sposób na poradzenie sobie ze śmiercią bliskiej osoby. Dlatego właśnie jest to komedia inna niż wszystkie. Nie opowiada oczywistej historii miłosnej, lecz w ciepły sposób pokazuje, że prawdziwe uczucie potrafi trwać dłużej niż życie.
Hilary Swank i Gerard Butler na ekranie
Jedną z cech charakterystycznych komedii romantycznych z początku XXI wieku są wielkie nazwiska w obsadzie. Nie inaczej jest w tym przypadku. W główną rolę wciela się dwukrotna zdobywczyni Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej – Hilary Swank.
Chociaż po przeczytaniu opisu mogłoby się wydawać, że Gerry powraca jedynie w listach, nic bardziej mylnego. Bohater wielokrotnie pojawia się na ekranie, a wciela się w niego Gerard Butler. Obok niego i Swank w obsadzie znaleźli się również między innymi Harry Connick Jr., Dean Winters, James Marsters oraz gwiazda kultowego sitcomu Lisa Kudrow.
Nie tylko obsada jest gwarancją udanego seansu. Poza tym, co widać na ekranie, liczy się również to, co działo się za kamerą. Reżyserem i współscenarzystą filmu został Richard LaGravenese – twórca, który doskonale wie, jak opowiadać historie o miłości. Miał swój udział między innymi w „Zakochanym Paryżu”, „Pełni życia” i „Zaklinaczu koni”.
Kiedy „P.S. Kocham Cię” znika z Netflixa?
„P.S. Kocham Cię” to zdecydowany must-see dla miłośników komedii romantycznych, którzy mają poczucie, że znają już każdy możliwy scenariusz tego gatunku. Nieoczywisty punkt wyjścia sprawia, że początkowo film przypomina raczej wyciskacz łez i trudno uwierzyć, że tak bolesną historię można przeobrazić w pełną humoru opowieść o ruszaniu naprzód.
Jednocześnie produkcja ma w sobie otulające ciepło charakterystyczne dla filmów sprzed niemal 20 lat, dzięki czemu dobrze sprawdzi się, jeśli szuka się lekkiego, a przy tym wzruszającego seansu na jesienny wieczór.
Niestety nie zostało zbyt wiele czasu na nadrobienie tej produkcji. Obok tytułu widnieje informacja, że „P.S. Kocham Cię” zniknie z Netflixa 19 października 2026 roku. Zostały więc jedynie dwa weekendy, by zobaczyć tę nietypową komedię romantyczną z Hilary Swank w roli głównej.