„Lalka” to najgłośniejszy temat tej jesieni. Najpierw 16 września Netflix pokazał sześcioodcinkowy serial Pawła Maślony z Tomaszem Schuchardtem i Sandrą Drzymalską, a zaledwie dwa tygodnie później do kin trafiła filmowa wersja Macieja Kawalskiego z Marcinem Dorocińskim i Kamilą Urzędowską. Dwie premiery jednej z najważniejszych polskich powieści niemal zbiegły się w czasie, uruchamiając dyskusję o tym, która interpretacja najlepiej oddaje ducha oryginalnego tekstu Bolesława Prusa. Teraz pojawia się odpowiedź dla tych, którzy zamiast skrótów i reinterpretacji chcieliby wrócić do samego źródła. Powstaje jeszcze jedna „Lalka” – tym razem w wersji, której ograniczenia czasu ekranowego nie dotyczą.

WIDEO…

player placeholder
Lalka Audioteka
mat. prasowe / Kadr z filmu „Lalka” Macieja Kawalskiego z 2026 roku

Audioteka przygotowuje własną „Lalkę”. Tym razem bez skracania powieści

Popularność audiobooków, audioseriali i rozbudowanych słuchowisk sprawiła, że literatura coraz częściej dostaje drugie życie właśnie w słuchawkach. Audioteka od lat rozwija format superprodukcji z wieloosobową obsadą, muzyką i rozbudowaną oprawą dźwiękową, a teraz idąc w ślady Maślony i Kawalskiego sięga ponownie po jedną z najważniejszych polskich lektur. Wspólnie z Gigant Films przygotowuje pełną dźwiękową realizację „Lalki”.

Zobacz także:

Co istotne, nie będzie to skrócony audiobook ani zapis dialogów z filmu. Superprodukcja ma objąć kompletny tekst powieści Prusa, dzięki czemu znajdzie się w niej więcej miejsca na poboczne postaci, społeczne tło XIX-wiecznej Warszawy, punkt widzenia Rzeckiego czy wewnętrzne przemiany Wokulskiego. To ukłon zarówno w stronę wielbicieli książki, jak i uczniów, którzy dopiero będą mierzyć się z jedną z najważniejszych pozycji szkolnego kanonu. A co najważniejsze – na trzecią „Lalkę” nie będzie trzeba długo czekać, ponieważ nagrania już trwają.

Lalka Audioteka
mat. prasowe / Kadr z filmu „Lalka” Macieja Kawalskiego z 2026 roku

Filmowa „Lalka” rozpaliła dyskusję. Jej wielką siłą jest obsada

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego od początku przyciągała uwagę przede wszystkim gwiazdorską obsadą. Produkcja naprawdę może pochwalić się jednymi z najważniejszych nazwisk polskiej kinematografii. Od głównych ról Marcina Dorocińskiego i Kamili Urzędowskiej, po wracającego  z wieloletniej ekranowej nieobecności Marka Kondrata. Obok nich na ekranie pojawili się między innymi Agata Kulesza, Andrzej Seweryn, Maja Ostaszewska, Krystyna Janda, Borys Szyc, Mateusz Damięcki i Maria Dębska.

Zestawienie takich nazwisk w jednej produkcji musiało być prawdziwym wyzwaniem, jednak dzięki temu film poniósł się szerokim echem. Audioteka we współpracy z Gigant Films postanowiła w pełni wykorzystać potencjał filmu i jego obsady. Dzięki temu aktorzy nie powiedzieli powieści Prusa ostatniego słowa.   

Lalka Audioteka
mat. prasowe / Kadr z filmu „Lalka” Macieja Kawalskiego z 2026 roku

Marcin Dorociński, Kamila Urzędowska i Marek Kondrat jeszcze raz w tych samych rolach

W słuchowisku Audioteki Marcin Dorociński ponownie zostanie Stanisławem Wokulskim, Kamila Urzędowska Izabelą Łęcką, a Marek Kondrat Ignacym Rzeckim – tym razem bohaterów nie zobaczymy, lecz usłyszymy w pełnej wersji literackiej historii. Do nagrań wrócą także inni aktorzy z filmu, między innymi Andrzej Seweryn, Agata Kulesza, Krystyna Janda, Maja Ostaszewska i Cezary Żak, a narratorem zostanie Filip Kosior. Obsada zostanie dodatkowo poszerzona o aktorów, których nie ma w kinowej ekranizacji wśród, których znaleźli się Joanna Szczepkowska, Anna Szymańczyk, Przemysław Sadowski i Kirył Pietruczuk.

Dzięki temu widzowie, którzy dopiero co poznali filmową interpretację bohaterów, będą mogli przejść z nimi jeszcze raz przez historię Prusa, tym razem bez konieczności pomijania wątków ograniczonych przez kinowy metraż. „Lalka” w formie superprodukcji Audioteki będzie miała premierę już w grudniu 2026 roku.