Reklama

Dzień Dziecka to dobry moment, by wrócić do filmów, które nie tylko bawią najmłodszych, ale też rezonują z dorosłymi. Najlepsze kino familijne nie traktuje dziecięcych emocji jak czegoś błahego. Przeciwnie, potrafi opowiedzieć o tęsknocie, dorastaniu, samotności, rodzinie, przyjaźni czy stracie w sposób prosty, piękny i zrozumiały dla różnych pokoleń.

W zestawieniu wskazanym przez AI znalazły się animacje i filmy, które wzruszają, ale nie przytłaczają. Są tu historie idealne na spokojny rodzinny wieczór, ale też produkcje dla nieco starszych dzieci: mogą stać się początkiem ważnej rozmowy.

Oto 10 filmów wartych obejrzenia w Dzień Dziecka: nie tylko z dziećmi, ale też dla dziecka, którym kiedyś sami byliśmy.

W tym artykule:

  1. „Coco” (2017)
  2. „W głowie się nie mieści” (2015)
  3. „Paddington” (2014)
  4. „E.T.” (1982)
  5. „Cudowny chłopak” (2017)
  6. „Mój sąsiad Totoro” (1988)
  7. „Gdzie jest Nemo?” (2003)
  8. „Odlot” (2009)
  9. „Mały Książę” (2015)
  10. „Most do Terabithii” (2007)

1. „Coco” (2017)

Animacja w reżyserii Lee Unkricha, współreżyserowana przez Adriana Molinę, to jedna z najbardziej wzruszających opowieści o rodzinie, pamięci i sile międzypokoleniowych więzi. Bohaterem jest Miguel: chłopiec marzy o muzyce, choć w jego rodzinie od pokoleń panuje zakaz grania. Przez splot niezwykłych wydarzeń trafia do Krainy Umarłych, gdzie próbuje odkryć prawdę o swoich przodkach i własnym talencie.

„Coco” zachwyca kolorami, muzyką i humorem, ale jego największa siła tkwi w emocjach. To opowieść o tym, że pamięć o bliskich jest formą miłości, a rodzinne historie, nawet te trudne, kształtują nas bardziej, niż przypuszczamy. Idealny na Dzień Dziecka, szczególnie dla rodzin, które chcą obejrzeć coś pięknego, ciepłego i naprawdę poruszającego.

2. „W głowie się nie mieści” (2015)

Film w reżyserii Pete’a Doctera i Ronniego del Carmen to jeden z najtrafniejszych tytułów o dziecięcych emocjach. Jego bohaterką jest Riley, dziewczynka, która po przeprowadzce do San Francisco musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W jej głowie obserwujemy personifikowane emocje: Radość, Smutek, Strach, Gniew i Odrazę, które próbują pomóc jej przejść przez trudny moment dorastania.

„W głowie się nie mieści” świetnie działa zarówno na dzieci, jak i rodziców. Najmłodszym pomaga zrozumieć, że każda emocja jest potrzebna, także smutek. Dorosłym przypomina, jak delikatny i skomplikowany bywa świat dziecka. Na rodzinny seans w Dzień Dziecka sprawdzi się znakomicie, bo po napisach końcowych naturalnie otwiera rozmowę o uczuciach.

3. „Paddington” (2014)

„Paddington”, wyreżyserowany przez Paula Kinga, to film oparty na kultowej postaci misia stworzonej przez Michaela Bonda. Tytułowy bohater przybywa z Peru do Londynu w poszukiwaniu domu. Zagubiony na stacji Paddington spotyka rodzinę Brownów. Ta daje mu tymczasowe schronienie, choć szybko okazuje się, że obecność małego niedźwiadka zmieni ich życie bardziej, niż ktokolwiek się spodziewał.

Elle newsletter

To jedna z najcieplejszych współczesnych propozycji familijnych. Traktuje o życzliwości, akceptacji i tym, że dom nie zawsze jest miejscem naszego pochodzenia, ale często tym, gdzie ktoś nas przyjmuje. Jest zabawny, elegancki wizualnie i pełen uroku, a przy tym niesie bardzo prostą, ale ważną lekcję: dobroć naprawdę ma znaczenie.

4. „E.T.” (1982)

Klasyk Stevena Spielberga z 1982 roku od dekad wzrusza kolejne pokolenia widzów. Opowiada historię Elliotta: samotny chłopiec zaprzyjaźnia się z kosmitą pozostawionym na Ziemi. Wspólnie z rodzeństwem próbuje pomóc mu wrócić do domu, ukrywając go przed dorosłymi i służbami, które widzą w nim raczej obiekt badań niż istotę potrzebującą pomocy.

„E.T.” to nie tylko film science fiction dla dzieci, ale przede wszystkim opowieść o empatii, samotności i sile przyjaźni. Działa szczególnie mocno, bo pokazuje świat oczami dziecka: pełen lęku, zachwytu, tajemnic i ogromnej potrzeby bliskości. Na Dzień Dziecka to wybór nostalgiczny, ale wciąż aktualny.

5. „Cudowny chłopak” (2017)

Obraz Stephena Chbosky’ego powstał na podstawie bestsellerowej powieści R.J. Palacio. Głównym bohaterem jest August „Auggie” Pullman, chłopiec z deformacją twarzy, który po latach nauki w domu po raz pierwszy trafia do zwykłej szkoły. Musi zmierzyć się z ciekawością, uprzedzeniami, samotnością, ale też odkryć, że przyjaźń i odwaga mogą pojawić się w najmniej spodziewanych momentach. W obsadzie znaleźli się m.in. Jacob Tremblay, Julia Roberts i Owen Wilson.

Film wzrusza bez nadmiernego sentymentalizmu. Dobrze pokazuje perspektywę dziecka, które czuje się inne, ale też jego rodziny, rówieśników i nauczycieli. „Cudowny chłopak” jest świetnym wyborem dla starszych dzieci, bo po seansie można porozmawiać o empatii, wykluczeniu, wyglądzie, odwadze i codziennej życzliwości.

6. „Mój sąsiad Totoro” (1988)

Japońska animacja Hayao Miyazakiego ze Studia Ghibli to jeden z najdelikatniejszych filmów familijnych w historii kina. Opowiada o dwóch siostrach, Satsuki i Mei: dziewczynki przeprowadzają się z ojcem na wieś, by być bliżej chorej mamy. W nowym domu i pobliskim lesie odkrywają magiczne istoty, w tym tytułowego Totoro, dobrego ducha natury.

„Mój sąsiad Totoro” nie pędzi, nie krzyczy i nie próbuje za wszelką cenę rozśmieszyć widza. Jego przekaz tkwi w czułości, prostocie i dziecięcym spojrzeniu na świat. To historia o wyobraźni, bliskości z naturą i lęku o ukochaną osobę, opowiedziany z niezwykłą łagodnością. Idealny wybór na spokojniejszy, bardziej poetycki seans.

7. „Gdzie jest Nemo?” (2003)

Animacja Pixara w reżyserii Andrew Stantona i Lee Unkricha to pozornie lekka podwodna przygoda, ale pod jej kolorową powierzchnią kryje się bardzo emocjonalna historia. Nemo, mała rybka, zostaje schwytany na Wielkiej Rafie Koralowej i trafia do akwarium w Sydney. Jego ojciec, Marlin, który po rodzinnej tragedii stał się nadopiekuńczy i pełen lęku, wyrusza w podróż, by odnaleźć syna.

Ta produkcja szczególnie mocno trafia do rodziców. Opowiada o potrzebie ochrony dziecka, ale też o konieczności pozwolenia mu na samodzielność. Dla dzieci jest pełną humoru i przygód historią o odwadze, dla dorosłych – piękną lekcją zaufania.

8. „Odlot” (2009)

„Odlot” to film wyreżyserowany przez Pete’a Doctera i Boba Petersona. Jego bohaterem jest Carl Fredricksen. Starszy mężczyzna po stracie ukochanej żony postanawia spełnić ich dawne marzenie o podróży do Ameryki Południowej. Przyczepia do domu tysiące balonów i wyrusza w niezwykłą podróż, nie wiedząc, że na pokładzie znalazł się także mały skaut Russell.

Pierwsze minuty „Odlotu” uchodzą za jedną z najbardziej wzruszających sekwencji w historii animacji. Mówi o żałobie, samotności i stracie, ale też o tym, że nowe przygody i relacje mogą pojawić się nawet wtedy, gdy wydaje się, że wszystko, co najważniejsze, już się wydarzyło. To propozycja piękna, mądra i bardzo poruszająca.

9. „Mały Książę” (2015)

Animowana adaptacja książki Antoine’a de Saint-Exupéry’ego wyreżyserowana przez Marka Osborne’a łączy klasyczną opowieść o Małym Księciu z historią dziewczynki wychowywanej przez bardzo ambitną mamę, która planuje każdy szczegół jej przyszłości. Dopiero spotkanie z ekscentrycznym sąsiadem, Lotnikiem, otwiera przed nią świat wyobraźni, wolności i pytań.

To film dla rodzin, które lubią spokojniejsze, bardziej refleksyjne kino. Opowiada o dzieciństwie, presji dorastania, przyjaźni i tym, że najważniejsze rzeczy często wymykają się logice dorosłych. Może wzruszyć szczególnie rodziców czasem łapiących się na tym, że zbyt szybko wymagają od dzieci „dorosłości”. Dodatkowy plus? Marillon Cotillard i Jeff Bridges w odsłonie dubbingowej.

10. „Most do Terabithii” (2007)

Dzieło Gábora Csupó z 2007 roku, oparty na powieści Katherine Paterson opowiada o Jessim i Leslie: dzieci zaprzyjaźniają się i tworzą własne wyobrażone królestwo, Terabithię. W świecie fantazji mogą być odważni, wolni i ważni, nawet jeśli codzienność bywa dla nich trudna.

To piękna produkcja o przyjaźni, wyobraźni i dojrzewaniu, idealny szczególnie dla starszych dzieci. Jej emocjonalny ciężar jest większy niż w wielu klasycznym kinie familijnym. Właśnie dlatego może stać się ważnym seansem, pod warunkiem że obejrzymy ją razem i zostawimy po niej przestrzeń na rozmowę.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...