Lucy Boynton zaczyna dyktować trendy. Gwiazda "Bohemian Rhapsody", prywatnie dziewczyna Ramiego Maleka najpierw wylansowała najmodniejsze uczesanie sezonu, czyli "cool-girl bob". Fryzura wykonana przez hollywoodzką fryzjerkę Jenny Cho to nic innego jak bob (cięcie do ramion), który jest gładki u nasady i nonszalancko roztrzepany na końcach (zobaczcie>>>). 

Teraz zagraniczne media rozpisują się o jej makijażu. Make up wyraźnie inspirowany latami 60. zaczyna znów święcić triumfy. Chodzi oczy podkreślone czarnym eyelinerem i mocno wytuszowane albo wręcz doklejone rzęsy.

Makijaż Lucy Boynton / Getty

Nie da się nie zauważyć, że Lucy bardzo często wzoruje się na stylizacjach Twiggy. Chętnie sięga po eyeliner - maluje nim kocie kreski albo efektowne łuki pod brwiami. Tym sposobem jej make up nawiązuje estetycznie do lat 60., ale jednocześnie jest współczesny i zgodny z trendami.

Twiggy / Getty

À propos trendów - w końcu makijaże w tym stylu pojawiały się w sezonie wiosna-lato 2019 także i na wybiegach. Mocno podkreślone oczy miały modelki na "baletowym" pokazie Diora (Maria Grazia Chiuri w ten sposób przełamała słodkie sylwetki à la primabalerina), a kocie kreski królowały chociażby na wybiegu Giambattisty Valli.

Makijaż z pokazu Diora / Imaxtree

Makijaż z pokazu Giambattisty Valli / Imaxtree

Jak nosić taki makijaż? Zgodnie z zasadą, że podkreśla się tylko oczy albo usta. Dlatego najlepiej w przypadku make upu w klimacie lat 60. z eyelinerem na powiekach sięgnąć po szminki w odcieniu nude albo transparentny błyszczyk. Włosy? Jeśli nie macie krótkiej fryzury, zepnijcie je w kok albo swojego fryzjera poproście o cool fryzurę, którą lansuje Lucy Boynton i na co dzień swojego boba pryskajcie sprejem z solą morską.