Reklama

Zamiast walczyć z naturalnie siwym odcieniem, część Włoszek stawia na jego subtelne podkreślenie. I efekt jest naprawdę fenomenalny! Siwizna nie wygląda jak odrost, lecz jak świadomy, elegancki i niezwykle nowoczesny element stylu. To podejście doskonale wpisuje się w trend Silver Glow, czyli subtelnego rozświetlenia siwych włosów.

Silver glow zamiast farbowania siwych włosów

O Silver Glow można coraz częściej przeczytać we włoskich wydaniach luksusowych magazynów. W podejściu tym nie chodzi już o ukrywanie siwych włosów za wszelką cenę, lecz o wydobycie ich naturalnego piękna. To trend, który stawia na świetlistość, zdrowy wygląd i subtelne podkreślenie koloru zamiast jego całkowitego przykrywania.

W praktyce oznacza to odejście od częstego farbowania na rzecz delikatnych zabiegów tonujących, takich jak bagno di colore (dosłownie koloryzująca kąpiel). Ich zadaniem jest wyrównanie odcienia, dodanie włosom połysku i zneutralizowanie ciepłych, żółtawych tonów, które z czasem mogą pojawić się na siwiźnie. Dzięki temu srebrne pasma zyskują perłowy blask, a fryzura wygląda świeżo i elegancko.

To właśnie ten efekt sprawia, że siwe włosy przestają kojarzyć się z odrostem czy zaniedbaniem. Zaczynają przypominać świadomie wybrany kolor, który jest pełen głębi, wielowymiarowy i niezwykle elegancki. Włoscy koloryści podkreślają, że kluczem nie jest zakrycie każdego siwego włosa, lecz stworzenie harmonijnej całości, w której naturalny kolor współgra z odpowiednio dobranym tonowaniem i pielęgnacją. W rezultacie fryzura wygląda lekko, nowocześnie i luksusowo.

Rozświetlenie siwych włosów u fryzjera i w domu

Silver Glow to koloryzacja, która wprowadza srebrzyste tony na białe włosy, nie naruszając przy tym ich naturalnego pigmentu. Pozwala to na grę światła i cienia, która nadaje fryzurze głębię i blask, a jednocześnie daje swobodę łatwego powrotu do naturalnego koloru – wyjaśniał włoskiemu Vogue'owi Enzo Coppola, stylista fryzur i założyciel Enzo Coppola Parrucchieri, wiodącej sieci salonów fryzjerskich w rejonie Trapani na Sycylii.

Co więcej, wraz z popularnością trendu Silver Glow rośnie również zainteresowanie kosmetykami, które nie tyle maskują siwiznę, ile pomagają wydobyć jej szlachetny charakter. W kosmetyczkach coraz częściej pojawiają się tonery do włosów odświeżające kolor między wizytami w salonie. Bardzo dużą popularnością cieszą się także maski i odżywki koloryzujące, które delikatnie ujednolicają odcień włosów i wydobywają z nich najpiękniejsze srebrzyste tony. Bardzo dobrymi opiniami w sieci uznaniem wśród stylistów fryzur cieszy się m.in. seria Silver L'Oréal Professionnel. Na szczególna uwagę zasługuje odżywka, która w samej tylko Sephorze zdobyła już prawie 120 recenzji, a jej ocena to 4,8 na 5 gwiazdek.

W swojej łazience warto też mieć fioletowe szampony, które neutralizują żółte, miedziane czy nawet zielonkawe tony, które pojawiają się na włosach blond i siwych. W tym przypadku możemy postawić na szampon tonujący L'biotica Biovax Ultra Violet for Blonds. W odróżnieniu od wielu innych produktów tego typu, jest dość łagodny dla włosów, nie wysusza ich i sam w sobie zostawia na pasmach srebrzyste odcień. Będzie więc idealny dla osób, które lubią kosmetyczny minimalizm.

Nie bez znaczenia są także sera i olejki wygładzające. Siwe włosy z wiekiem często stają się bardziej szorstkie, porowate i podatne na puszenie, przez co tracą zdolność odbijania światła. Kilka kropli lekkiego serum lub olejku wygładza łuski włosa, ogranicza elektryzowanie i nadaje pasmom jedwabistą miękkość. Dzięki temu srebrne refleksy stają się bardziej wyraziste, a cała fryzura zyskuje lustrzany połysk. W tym przypadku mamy bardzo duży wybór produktów z każdej półki cenowej.

Osobiście bardzo chwalę sobie Bioelixire Serum do włosów z olejkiem arganowym i ceramidami (wersja z czarnuszką tez jest świetna!), który w superpharm kosztuje nieco ponad 10 zł, a cudownie wygładza pasma i dodaje im blasku. Dodatkowo chroni włosy przed mechanicznymi uszkodzeniami i innymi czynnikami zewnętrznymi (w tym promieniami UV).

KÉRASTASE Gloss Absolu Glaze Drops to z kolei luksusowy produkt, który przede wszystkim maksymalnie nabłyszcza włosy. Wystarczy dosłownie kilka kropel, by pasma stały się lśniące i gładkie niczym tafla wody. Dodatkowo ten produkt świetnie radzi sobie z puszeniem włosów, nawet w bardzo wilgotnych miejscach.

Dlaczego ten trend wygląda tak luksusowo?

To zasługa światła. Dobrze wypielęgnowane siwe włosy odbijają je równie pięknie jak chłodne blondy. Gdy są odpowiednio stonowane, nabierają perłowych i srebrnych refleksów, które dodają twarzy świeżości. Właśnie dlatego coraz częściej porównuje się je do estetyki współczesnych it-girls. To estetyka niewymuszona, elegancka, ale daleka od perfekcji za wszelką cenę. W tym podejściu nie chodzi o udawanie, że siwych włosów nie ma. Chodzi o to, by wyglądały na świadomie pielęgnowane.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...