I to właśnie dlatego pielęgnacja rzęs przestała być niszową kategorią. Dziś jest równie ważna, co serum do twarzy czy maska do włosów. Naturalnie długie, mocne i elastyczne rzęsy stały się nowym symbolem luksusu, ale nie tego krzyczącego, raczej subtelnego i wyrafinowanego. Przetestowałam już kilka odżywek czy serów do rzęs i wiem, że nie łatwo znaleźć prawdziwa perełkę. Nie chodzi bowiem jedynie o efekt wydłużonych i pogrubionych włosków, ale i o bezpieczeństwo oczu. Ostatnio skusiłam się jednak na bestseller marki RevitaLash® i już wiem, dlaczego jest o nim tak głośno.

WIDEO

player placeholder

Odżywka do rzęs RevitaLash® Advanced

Wśród produktów do pielęgnacji rzęs niewiele ma status tak kultowy jak RevitaLash® Advanced.. Formuła została opracowana przez okulistę z myślą o poprawie wyglądu i kondycji naturalnych rzęs. Dziś kosmetyk jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych produktów w swojej kategorii i zdobył liczne nagrody branży beauty. Pozostaje nam zadać sobie pytanie: na jakie efekty możemy realnie liczyć?

Największą zaletą tej odzywki jest to, że stopniowo poprawia wygląd naturalnych rzęs. Z czasem włoski realnie stają się mocniejsze, bardziej elastyczne i optycznie pełniejsze. Zauważyłam też, że są znacznie bardziej podkręcone, jakby przeszły zabieg liftingu o kosmetyczki, a to z kolei wizualnie otwiera oko. To dokładnie taki efekt, którego dziś szukamy. Rzęsy nie mają wyglądać sztucznie ani przesadnie. Mają podkreślać spojrzenie w sposób niemal niewidoczny. Mają sprawiając wrażenie, że po prostu takie są.

Zobacz także:

Osobiście pierwsze zmiany zauważyłam już po 3 tygodniach stosowania odżywki, jednak na stronie producenta czytamy, że testy konsumenckie wykazały zauważalną poprawę po 6 tygodniach. Daj sobie czas, to nie doklejane kępki w salonie kosmetycznym.

RevitaLash® Advanced, czyli zaawansowana formuła

Za popularnością RevitaLash Advanced stoi nie tylko jej renoma, ale przede wszystkim przemyślana formuła oparta na składnikach aktywnych, które wspierają kondycję naturalnych rzęs. Zamiast działać wyłącznie powierzchniowo, odżywka została opracowana tak, aby wzmacniać włoski, zwiększać ich odporność na uszkodzenia i poprawiać ich wygląd z dnia na dzień.

Sercem receptury jest opatentowany BioPeptin Complex®, łączący peptydy, biotynę, lipidy oraz ekstrakt z zielonej herbaty bogaty w pantenol. Peptydy pomagają wzmacniać rzęsy i ograniczać ich łamliwość, biotyna wspiera kondycję włosków oraz zwiększa ich odporność na codzienne uszkodzenia, a lipidy tworzą z kolei ochronną warstwę, która pomaga zatrzymać nawilżenie i poprawia elastyczność rzęs. Ekstrakt z zielonej herbaty, bogaty w antyoksydanty, pomaga chronić rzęsy przed stresem oksydacyjnym wywoływanym przez promieniowanie UV i zanieczyszczenia. Co więcej, obecny w nim pantenol dodatkowo działa nawilżająco i wygładzająco.

Formułę uzupełniają żeń-szeń oraz niebielistka, które wspierają dobrą kondycję włosków. Całość wzbogacono o aminokwasy i witaminy z grupy B, pomagające utrzymać rzęsy mocne i elastyczne. Odżywka wykorzystuje także technologię stopniowego uwalniania składników aktywnych, dzięki czemu pielęgnacja trwa jeszcze długo po aplikacji. To właśnie takie wielokierunkowe działanie sprawia, że rzęsy z czasem wyglądają zdrowiej, są mniej podatne na łamanie i zyskują naturalnie piękniejszy wygląd.

Maskara odchodzi do lamusa?

Trendy beauty coraz mocniej skręcają w stronę naturalności: skinimalism, makeup no makeup czy quiet beauty promują urodę, która nie wygląda na stworzoną przez kosmetyki. Coraz częściej rezygnujemy z mocno wytuszowanych rzęs, sztucznych kępek i spektakularnych przedłużeń. Chcemy natomiast, aby nasze własne rzęsy wyglądały tak dobrze, że tusz staje się jedynie dodatkiem, a nie koniecznością. Nie oznacza to jednak, że maskarę mamy wyrzucić na dno szuflady.

Warto jednak wybierać produkty, które nie tworzą grudek, nie sklejają rzęs i wyglądają naturalnie. Wiele modelek i beauty influencerek decyduje się też na używanie brązowego tuszu do rzęs, który podkreśli oko, ale nie będzie nadmiernie go obciążał. cudownie sprawdza się tu m.in. LANCÔME Lash Idole Flutter Ext o bardzo precyzyjnej, dość małej szczoteczce.