Reklama

Na takie premiery kosmetyczne zawsze czekam z ekscytacją, zwłaszcza gdy stoją za nimi polskie marki. Nowa linia VitaCeric od Dr Ireny Eris brzmi jak odpowiedź na potrzeby skóry takiej jak moja, tłustej lub mieszanej, z pierwszymi oznakami starzenia, a przy tym niekiedy problematycznej, skłonnej do przebarwień, przesuszenia i niedoskonałości. Moją szczególną uwagę od razu zwróciło serum.

Dr Irena Eris VitaCeric Serum Wygłądzająco-Rewitalizujące

Dr Irena Eris VitaCeric Serum Wygładzająco-Rewitalizujące to kosmetyk, który szczególnie dobrze wpisuje się w potrzeby skóry zmęczonej, poszarzałej, z widocznymi porami i tendencją do niedoskonałości. Jako redaktorka beauty lubię takie formuły za wielozadaniowość, bo nie obiecują jedynie „blasku”, ale pracują też nad strukturą skóry, jej nawilżeniem i równowagą. W składzie znalazła się stabilna forma witaminy C SAP, witamina E, ekstrakt z Yuzu, peptyd ochronny ICJ-7, azeloglicyna oraz opatentowane połączenie sylimaryny i tioproliny. To miks składników, który ma działać antyoksydacyjnie, wspierać barierę hydrolipidową, pomagać w regulacji sebum i poprawiać koloryt cery. Marka podkreśla również natychmiastowy efekt satynowej, jedwabiście gładkiej skóry, a także redukcję natłuszczenia, poprawę nawilżenia i zmniejszenie widoczności plamek UV potwierdzone badaniami Centrum Naukowo-Badawczego Dr Irena Eris.

Beauty tip redaktorki

Najlepiej widzę je w porannej rutynie, zwłaszcza wtedy, gdy skóra potrzebuje odświeżenia, ale nie lubi ciężkich, tłustych konsystencji. Serum można potraktować jako krok pod krem z filtrem i makijaż, bo obietnica satynowego wykończenia brzmi jak coś stworzonego dla cer, które szybko się błyszczą, ale jednocześnie bywają odwodnione. To nie jest klasyczne serum „tylko z witaminą C”, ale bardziej kompleksowa kuracja dla skóry, która potrzebuje energii, wygładzenia i lepszej kontroli nad sebum.

Cera mieszana i tłusta latem potrzebuje regulacji, ale nie przesuszenia

Latem skóra mieszana i tłusta potrafi być szczególnie wymagająca: szybciej się błyszczy, pory stają się bardziej widoczne, makijaż traci świeżość po kilku godzinach, a jednocześnie zbyt mocne oczyszczanie i matowienie mogą naruszać barierę hydrolipidową. Dlatego w wakacyjnej pielęgnacji warto szukać składników, które regulują sebum, ale nie odbierają skórze komfortu. Jednym z najbezpieczniejszych wyborów jest niacynamid, który pomaga ograniczać przetłuszczanie, zmniejszać widoczność porów, wspierać barierę skóry i łagodzić zaczerwienienia. Dobrze sprawdza się też kwas azelainowy lub azeloglicyna, szczególnie przy cerze z niedoskonałościami, nierównym kolorytem i tendencją do zmian zapalnych. Przy zaskórnikach warto sięgnąć po kwas salicylowy BHA, ale raczej w formule serum lub toniku stosowanego kilka razy w tygodniu, a nie jako codzienny, agresywny krok. Latem nie można też pomijać składników nawilżających i odbudowujących, takich jak kwas hialuronowy, gliceryna, ceramidy, pantenol czy ektoina, bo cera tłusta również może być odwodniona. W kosmetyczce dobrze mieć lekkie serum z niacynamidem, na przykład BasicLab Esteticus Serum zmniejszające niedoskonałości z niacynamidem 10%, COSRX The Niacinamide 15 Serum albo Q+A Niacinamide Facial Serum, produkt z BHA lub duetem BHA i niacynamidu, jak Mixa Anti-Imperfection Serum SA+NI, oraz krem z filtrem o nietłustym wykończeniu, na przykład Garnier BHA + Niacinamide Daily UV SPF 50+. To produkty, które nie muszą tworzyć rozbudowanej, ciężkiej rutyny, ale pomagają utrzymać skórę w ryzach wtedy, gdy wysoka temperatura, pot i sebum szybko odbierają jej świeżość.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...