„Face-to-chest skincare” to trend, który kobiety 40+ powinny znać przed latem. To najlepszy sposób na pierwsze oznaki starzenia
Latem łatwo zauważyć coś, co zimą ukrywają golfy i szaliki: szyja oraz dekolt starzeją się tak samo jak twarz, a czasem nawet szybciej. „Face-to-chest skincare” to trend, który mówi wprost: pielęgnacja nie powinna kończyć się na żuchwie. Serum, krem i SPF nakładamy niżej – na szyję, dekolt, a czasem nawet górną część biustu.

Po 40. roku życia skóra szyi i dekoltu częściej traci jędrność, szybciej się przesusza i łatwiej łapie przebarwienia. Widać to szczególnie latem, kiedy nosimy koszule z rozpiętym kołnierzykiem, topy, sukienki na ramiączkach i kostiumy kąpielowe. To nie znaczy, że trzeba od razu kupować osobny zestaw kosmetyków. Często wystarczy zmienić nawyk: to, co nakładasz na twarz, przeciągnij też niżej.
Ten trend jest prosty, ale bardzo sensowny. Jeśli codziennie używasz serum z peptydami, kremu z ceramidami albo SPF na twarz, a na szyję aplikujesz jedynie resztki produktu z dłoni, różnica po czasie zaczyna być widoczna. Skóra twarzy wygląda na zadbaną, a szyja i dekolt zdradzają utratę elastyczności czy nierówny kolor.
Co robić rano?
Nie musisz budować osobnej rutyny tylko dla szyi i dekoltu. Wystarczy poświęcić im tyle samo uwagi co twarzy. Serum, krem i SPF, które i tak nakładasz rano, warto przeciągnąć niżej – aż do obojczyków. To prosty nawyk, który warto sobie wyrobić.
O skórę szyi i dekoltu zadbasz np. z serum z peptydami Ava Aktywne Peptydy. Formuła łącząca heksapeptyd-8, tripeptyd-38 i algi laminaria wygładza, ujędrnia, nawilża i odżywia skórę – tak samo twarzy, jak i szyi oraz dekoltu.
Must have: SPF
Najważniejszy krok przed latem? Ochrona przeciwsłoneczna. Coraz więcej z nas pamiętania o nakładaniu na twarz kremu filtrem i jego reaplikacji w ciągu dnia, ale szyja i dekolt często zostają pominięte. A to właśnie tam słońce szybko zostawia ślad: przebarwienia, drobne linie, nierówny koloryt i przesuszenie. Nie potrzebujesz osobnego filtra tylko do tej okolicy. Możesz użyć tego samego SPF, który nakładasz na twarz.
Co na wieczór?

Wieczorem można pozwolić sobie na bogatszą pielęgnację. Jeśli skóra szyi jest cienka, sucha albo zaczyna wyglądać na mniej sprężystą, warto sięgnąć po krem z ceramidami albo składnikami lipidowymi. Dobrym przykładem jest odżywczy krem barierowy Bielenda Cera Lipidium, przeznaczony do skóry bardzo suchej, wrażliwej i wymagającej regeneracji – multiceramidowa formuła dobrze pasuje do pielęgnacji szyi i dekoltu, zwłaszcza po dniu ze słońcem i SPF.

Przy bardziej dojrzałej skórze można też sprawdzić krem Tołpa Age Vitality 4 Ceramidy, którego formuła oparta na czterech ceramidach wspiera barierę hydrolipidową i chroni przed utratą wody.

Jeśli zależy ci na mocniej odżywczym, lipidowym wykończeniu, ciekawą opcją będzie barierowy krem Perfecta Advanced Care z DMAE, ceramidami i lipidami – zawiera 21% lipidów, więc dobrze pasuje do wieczornej rutyny, gdy skóra potrzebuje zmiękczenia i komfort
Najprostszy nawyk przed latem
„Face-to-chest skincare” jest trendem, który lubię właśnie za prostotę. Nie obiecuje spektakularnej metamorfozy w tydzień, ale uczy lepszego nawyku. A przed latem to naprawdę ma znaczenie: szyja i dekolt są częściej odsłonięte, więc szybciej widać, czy pielęgnacja kończy się na twarzy, czy faktycznie obejmuje całą skórę, która tego potrzebuje.


