Naturalne usta nie muszą wpisywać się w jeden kanon piękna, by wyglądać atrakcyjnie. Pełniejsze, węższe, z wyraźnym łukiem kupidyna lub delikatnie zarysowanym konturem – każde mają swój urok. Sama stawiam na kosmetyki, które podkreślają ich naturalny kształt, dodają blasku i pomagają utrzymać gładkość, zamiast maskować ich indywidualne cechy. Zimą to szczególnie ważne, bo mróz, wiatr i suche powietrze sprzyjają przesuszeniu oraz powstawaniu nieestetycznych skórek.

WIDEO…

player placeholder

Nawilżające serum powiększające usta – Yolyn Lab

Serum Yolyn Lab łączy pielęgnację z efektem optycznego powiększenia ust, który ma być widoczny już po kilku minutach. W formule znajdziemy kwas hialuronowy, wiążący wodę w naskórku, oraz kolagen, który pomaga utrzymać nawilżenie i wygładzić powierzchnię warg. Ważną rolę odgrywa także masło shea i olej słonecznikowy, które natłuszczają usta i ograniczają utratę wilgoci. Za efekt wypełnienia odpowiada jednak przede wszystkim ekstrakt z papryczki oraz nikotynian benzylu. Składniki te pobudzają miejscowe mikrokrążenie, wywołując charakterystyczne mrowienie i przejściowe wzmocnienie koloru, dzięki czemu wargi mogą wyglądać na pełniejsze. To efekt kosmetyczny, a nie trwała zmiana ich objętości. Serum może zainteresować osoby, które chcą połączyć połysk i pielęgnację z wyraźniejszym zaznaczeniem ust, ale przy wrażliwych wargach warto zachować ostrożność.

Balsam koloryzujący usta, wypełniający i regenerujący – Dr Dennis Gross DermInfusions™

To propozycja dla osób, które szukają połączenia koloru, pielęgnacji i efektu pełniejszych ust. Formuła wykorzystuje kilka form kwasu hialuronowego o różnych wielkościach cząsteczek, co pomaga wiązać wodę w różnych obszarach naskórka i zapewniać ustom bardziej wygładzony wygląd. Uzupełnia je kompleks peptydowy, a także skwalan, który zmiękcza skórę i wspiera jej barierę ochronną. W składzie znalazły się również ektoina, bisabolol i wąkrota azjatycka, cenione za właściwości ochronne oraz łagodzące. Na efekt optycznego powiększenia wpływa przede wszystkim intensywne nawilżenie, wygładzenie drobnych załamań i poprawa odbijania światła. Dodatkowo nikotynian benzylu może wywoływać miejscowe zaczerwienienie i uczucie ciepła, potęgując wrażenie pełniejszych warg. Balsam łączy więc kilka funkcji: nadaje kolor, pomaga zmiękczyć spierzchnięte usta i sprawia, że ich powierzchnia wygląda na gładszą. 

Zobacz także:

Błyszczyk powiększający usta – REM Beauty On Your Collar

Błyszczyk REM Beauty On Your Collar stawia na lustrzany połysk i efekt pełniejszych ust, który w dużej mierze wynika z działania składników rozgrzewających. W formule znajdziemy nikotynian mentylu, nikotynian metylu oraz ekstrakty z papryczki, które pobudzają miejscowe mikrokrążenie i mogą wywoływać uczucie ciepła oraz lekkie mrowienie. W rezultacie usta mogą na pewien czas wyglądać na bardziej zaróżowione i pełniejsze. Efekt wizualny wzmacnia połyskująca formuła, odbijająca światło na powierzchni warg. Za komfort aplikacji odpowiadają między innymi emolienty, olej słonecznikowy i olej lniany, które pomagają zmiękczyć skórę oraz ograniczyć uczucie suchości. W składzie znajduje się także witamina E, pełniąca funkcję antyoksydacyjną. To propozycja dla miłośniczek wyrazistego błysku i makijażu, który nie wymaga precyzyjnego obrysowywania konturu, ale będzie także dobrze współpracować z konturówką. 

Błyszczyk powiększający usta z zawieszką z pomponem – Sephora Collection Outrageous Charm

W moim zestawieniu nie mogło zabraknąć propozycji dla osób, które uwielbiają gadżety i urocze drobiazgi. Sephora Collection Outrageous Charm to błyszczyk w odcieniu Copper Rush, któremu towarzyszy bordowe etui z połyskującym pomponem. Zawieszkę można przypiąć do torebki, kosmetyczki lub breloka, dzięki czemu kosmetyk staje się także ozdobnym dodatkiem. Sam błyszczyk zapewnia połyskujące wykończenie z różowymi refleksami, które optycznie podkreślają kształt ust. W formule znajdziemy kwas hialuronowy pomagający wiązać wodę i wygładzać powierzchnię warg. Za charakterystyczne jednoczesne uczucie chłodu i rozgrzania odpowiadają między innymi mentol, pochodna mentolu oraz ekstrakt z papryczki. Ich działanie może przejściowo zwiększać zaczerwienienie warg i potęgować wrażenie ich objętości. W połączeniu z połyskiem daje to efekt pełniejszych ust bez zmiany ich naturalnego konturu. To ciekawa opcja na zimowy sezon, zwłaszcza jeśli lubisz kosmetyki, które poza funkcją makijażową mają w sobie odrobinę zabawy. Przy spierzchniętych lub podrażnionych ustach lepiej jednak najpierw zadbać o regenerację, ponieważ składniki chłodząco-rozgrzewające mogą nasilać dyskomfort.