Reklama

Nigdy nie sądziłam, że dzięki temu wyjątkowemu rozświetlaczowi będę mogła pochwalić się nieskazitelnie piękną opalenizną, która ma złoty vibe. Świetnie podkreśla i wysmukla nogi, które przepięknie prezentują się w długościach mini i midi.

Płynny rozświetlacz do twarzy i ciała Variete

Ta skromna buteleczka jest wypełniona po brzegi świetlistymi drobinkami. Mienią się w eleganckim i nienachalnym stylu. Są pozbawione taniego i sztucznego efektu brokatu, co bardzo mi odpowiada. Są bardzo reprezentacyjne i dodają pewności siebie w każdej stylizacji. Produkt ma bardzo uniwersalną formułę, dlatego wykorzystuję go jako delikatna bazę pod podkład, jeżeli chcę uzyskać świetliste glow na cerze. To także mój rozświetlacz do skroni czy cień do powiek. Najczęściej stosuję go jako uzupełnienie do pięknej i równomiernej opalenizny. Dodaje jej niewymuszonej elegancji i złocistego wykończenia. Delikatny pył stapia się ze skórą i odżywia bogatą formułą. Ma w sobie witaminę C, która chroni przed przebarwieniami i rozjaśnia koloryt cery. Dodatkowo zawarty w rozświetlaczu ekstrakt z irysa nawilża, łagodzi i działa przeciwstarzeniowo, spowalniając działanie wolnych rodników. Naturalny blask jest bardzo spójny i pozwala się lepiej poczuć we własnej skórze.

Opaleniznę zwykle dopełniam sprawdzonym bronzerem, który pozwala mi na idealne konturowanie twarzy. Dodaje wakacyjnego look'u i podkreśla kości policzkowe. Ten od Charlotte Tilbury ma technologię opartą na filozofii zero defektów. Jest bardzo delikatny i nadaje promienistego glow cerze. Nie tworzy plam, ani nie ściera się. Co ważne, nie pozostaje na ubraniach i jest bardzo trwały. Nie wyświeca się przez cały dzień, co jest bardzo ważne przy mojej mieszanej cerze. W swojej formule zawiera przede wszystkim kwas hialuronowy, który silnie nawilża i wiąże wilgoć w skórze na dłużej. Dzięki temu jest mięciutka i gładka. Drobne pudry upiększające działają jak filtr, który otacza jedwabistą otoczką. Mikrofery nadają długotrwały kolor, który nie rozmywa się przez cały dzień.

Opinie o rozświetlaczu Variete

Użytkowniczki pokochały ten rozświetlacz w płynie. Idealnie opalizuje z pomocą drobinek. Sprawdźcie, jak wspominają go użytkowniczki na łamach Kosmetyku Wszech Czasów w swoich doświadczeniach poniżej:

Ten rozświetlacz naprawdę zrobił na mnie ogromne wrażenie. Ma lekką, płynną konsystencję i bardzo łatwo się rozprowadza, bez smug i plam. Efekt na skórze jest przepiękny, daje naturalny, ale widoczny blask, taki „glow”, który wygląda świeżo zarówno na twarzy, jak i na ciele. Nie robi przesadnego brokatu, tylko ładnie rozświetla skórę.

wspomina użytkowniczka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów

Efekt jest subtelny, ale widoczny – skóra wygląda zdrowo i świeżo, bez sztucznego „brokatowego” efektu. Rozświetlacz świetnie współpracuje z makijażem i nie warzy się pod podkładem. Dodatkowo opakowanie jest poręczne i wygodne w użyciu. Jeden z moich ulubionych produktów do makijażu, zdecydowanie 5/5!

dodaje użytkowniczka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów

Dobrze współgra z resztą kosmetyków i nie zjada ich. Twarz po nim ma takie ,mokre’, naturalne glow. Pomimo tego, że jest to produkt zastygający, w miejscu nałożenia, skóra staje się nawilżona. Czasem kiedy potrzebuje mocniejszego błysku, stosuje go jako bazę pod rozświetlacz w kamieniu i jak to podbija efekt, wow!

ocenia użytkowniczka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...