Perfumy jak ulubiona kawiarnia, ale w wersji high fashion. Kawa, matcha i pistacja to zapachowy hit na lato 2026
Kawiarniane gourmandy to jeden z najładniejszych trendów zapachowych na lato 2026. Kawa, matcha i pistacja pachną apetycznie, ale bez ciężkiej słodyczy – bardziej jak oryginalny napój kawowy na bazie kawy niż „banalne” cappucino z bitą śmietaną.

Kiedyś gourmandy pachniały głównie wanilią, karmelem i deserem z dużą ilością cukru. Latem 2026 ten trend robi się znacznie ciekawszy. Zamiast ciężkiej słodyczy coraz częściej wybieramy nuty kawy, matchy i pistacji. Pachną jak ulubiona kawiarnia, ale w wersji high fashion: mniej dosłownie, bardziej kremowo, elegancko i blisko skóry.
To zapachy dla osób, które lubią perfumy apetyczne, ale nie chcą pachnieć jak ciastko. Kawa daje im głębię, matcha świeżość i zieloną miękkość, a pistacja kremowy, orzechowy efekt. Razem tworzą nową kategorię letnich gourmandów: komfortowych, ale bardziej dopracowanych niż kompozycje, w których dominuje oczywista wanilia.
Mała czarna w nowym wydaniu
Maison Margiela REPLICA Coffee Break to zapach, który najlepiej oddaje klimat przerwy na kawę, ale bez dosłowności espresso rozlanego na skórze. W kompozycji pojawia się świeżo zaparzona kawa, kremowa pianka mleczna, lawenda, mięta, czerwone jabłko, cytryna, drzewo sandałowe i cedr.
Najbardziej lubię w tych perfumach to, że kawa nie jest tu ani ciężka, ani gorzka. Lawenda i mięta dodają jej świeżości, więc zapach nie robi się zimowy, mimo że ma w sobie przytulny, kawiarniany klimat.
Jeśli ktoś szuka bardziej zmysłowej wersji kawy, np. w Sephorze znajdzie też Café Rose Toma Forda. To już nie cappuccino z sieciówki, tylko kawa podana w orientalnym wnętrzu, w którym czuć też ciemną różę, kardamon, paczuli i sandałowiec. Bardziej wieczorowo, bardziej elegancko, bardziej high fashion.
Hit lata 2026: matcha
Matcha w perfumach jest jedną z najciekawszych nut na lato 2026. Nie pachnie jak klasyczna herbata, dając efekt zielonej, kremowej świeżości. KAYALI Freedom Musk Matcha 45 otwiera się matchą, mate i bergamotką, a później robi się bardziej miękki dzięki nutom owsa, wanilii i karmelizowanej praliny.
To zapach, który dobrze pokazuje, dlaczego matcha robi teraz taką karierę w perfumach. Jest świeża, ale nie cytrusowa. Kremowa, ale nie ciężka. Słodka, ale nie cukierkowa. Ma w sobie coś kojącego – jak matcha latte wypita powoli w spokojny poranek.
W drogerii znajdziesz też Kenzo Memori Poudre Matcha, czyli bardziej herbacianą i pudrową interpretację tej nuty. To zapach inspirowany japońską ceremonią parzenia herbaty, z różą, piżmem i waniliową herbatą. Która opcja jest lepsza? KAYALI jest bardziej gourmand, Kenzo wypada subtelniej i bardziej zen – i to właśnie on ostatnio u mnie wygrywa.
Pistacja inaczej niż zwykle
Pistacja zwykle jest najintensywniejsza z tej trójki. KAYALI Yum Pistachio Gelato 33 pachnie jak kremowy deser, ale w bardzo modnej, intensywnej wersji. W nutach pojawiają się pistacja, bita śmietana, prażone orzechy laskowe, słodki rum, pianki i wata cukrowa.
To najbardziej apetyczny zapach w tym zestawieniu, więc nie udaje minimalistycznego zapachu „second skin scent”. Jest radosny, słodki i wyraźny, ale pistacja oraz prażone orzechy sprawiają, że nie pachnie jak zwykła wanilia – kojarzy się bardziej z pistacjowymi gelato z luksusowej lodziarni.
Jeśli chcesz czegoś jeszcze bardziej deserowego, alternatywą będzie Le Monde Gourmand Pistachio Brûlée. Ma w sobie mleczną piankę, soloną pistację i wanilię, więc idzie w stronę kremowego, orzechowego „comfort scent”.


