Gdybyście zobaczyli moje mieszkanie, od razu zrozumielibyście, dlaczego myślę o ograniczeniu kolekcji butów. Stoją niemal pod każdą ścianą, bo w szafie dawno zabrakło na nie miejsca. Może więc pora zastosować tę samą zasadę, na której opiera się garderoba kapsułowa? Zamiast gromadzić kolejne przypadkowe pary, lepiej wybrać kilka fasonów pasujących do większości rzeczy, które już masz w szafie. 

WIDEO…

player placeholder

Jesienią można zacząć od czterech. Każdy pełni inną rolę, a razem pozwalają poradzić sobie z niemal każdym planem na dzień.

Mokasyny

Mokasyny można nosić przez cały rok, ale jesienią wyglądają szczególnie dobrze. Pasują do wełnianych spodni, jeansów i spódnic, a przy tym mają w sobie coś bardziej swobodnego niż klasyczne półbuty. Ostatnio uwagę przyciągają modele z marszczeniami oraz miękkie fasony, takie jak Gucci Jordaan Soft Loafer. Jeśli klasyczne mokasyny wydają się zbyt zachowawcze, ciekawą alternatywą będą wsuwane buty z odkrytą piętą, na przykład Margaux The Clara.

Zobacz także:

Sneakersy

Być może sneakersy nie są teraz najbardziej ekscytującym fasonem sezonu, ale trudno wyobrazić sobie bez nich codzienne życie. Nie każdą sprawę da się załatwić w butach na obcasie. Warto więc mieć przynajmniej jedną parę, po którą można sięgnąć bez zastanowienia. Jeśli ma wnieść do stylizacji coś więcej, można wybrać sportowy model o mniej oczywistym kroju, choćby sneakersy w formie klapek.

Kozaki

Jesień bez kozaków? Trudno to sobie wyobrazić. W idealnej szafie znalazłoby się miejsce zarówno na parę na płaskiej podeszwie, jak i na obcasie. Przy bardziej ograniczonej kolekcji wystarczy jednak wybrać fason, który najlepiej pasuje do własnego stylu życia. Wysokie kozaki, takie jak model Tory Burch, można nosić ze spódnicami, sukienkami i spodniami z wąską nogawką.

Płaskie buty

Baleriny wróciły do łask, a niedawna stylizacja Zoë Kravitz tylko przypomniała, jak dobrze potrafią wyglądać w prostym zestawie. Szczególnie ciekawie wypadają miękkie, czarne modele, które dopasowują się do stopy niczym rękawiczka. Jeśli baleriny to nie wasz styl, warto przyjrzeć się płaskim butom z odkrytą piętą. Skórzane slingbacki, takie jak model Zary, mają podobną lekkość, ale nieco bardziej elegancki charakter.

Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.com