Vaccarello wraca na wydmy, które wybrzmiewają metaforycznie w punkcie zawieszenia między czasami przedpandemicznymi a nową rzeczywistością. Złocisty piasek jak ten zamknięty w klepsydrach, które odmierzają czas, widzimy na filmie Nathalie Canguilhem zastępującym tradycyjny pokaz Saint Laurent w Paryżu. Modelki, które w nim wystąpiły, wędrują długie godziny ścieżkami usypanymi na pustyni, aż zastają je noc i dróżki z ognia. A sylwetki? Raczej dalekie od stylu safari. Szykowne, eleganckie, momentami imprezowe z punkowym zacięciem i sięgające po język vintage. Skąpane w tej słynnej czerni YSL, ale ponad wszystko miękkie w odbiorze. Spotykają się tutaj trzy epoki, a każdą z nich dzielą trzy dekady - lata 60., lata 90. i 2020. widzimy je w przylegających do ciała kombinezonach, luźnych garniturach, sukienkach z pierzastymi kołnierzami i mankietami, długich płaszczach, dziewczęcych tunikach, bluzkach z żabotem oraz miękkich swetrach. Vaccarello w charakterystycznym dla jego Saint Laurent vampowym chłodzie robi miejsce na ekspresję, radość z małych rzeczy i nadzieję pokładaną w przyszłości. Czy słusznie? Czas pokaże.

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent

mat. prasowe Saint Laurent
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.