Przedpremierowo na ELLE: Nowa kolekcja NAGO przenosi nas do letniego ogrodu i redefiniuje romantyzm w codziennej garderobie
Kremowa biel, organiczna bawełna i łabędź jako symbol delikatności - nowa kolekcja polskiej marki NAGO łączy letni romantyzm z codzienną funkcjonalnością, którą będziesz chciała nosić długo po sezonie.

Są kolekcje, które wyglądają jak kadr z letniego snu. „Swan Whisper” od NAGO jest właśnie jedną z nich. Pachnie rozgrzanym ogrodem, świeżą trawą i kwiatami, ma w sobie coś z wakacyjnej pocztówki, coś ze ślubnej garderoby panny młodej i coś bardzo współczesnego. Bo choć kremowa biel, falbany, ażurowe dzianiny i motyw łabędzia mogłyby brzmieć jak przepis na czysty romantyzm, Patrycja Jabłkowska, właścicielka i projektantka marki, nadaje im codzienny, lekko nonszalancki charakter.

To kolekcja dla tych, które lubią ubrania z historią. Takie, które nie kończą życia po jednej okazji, tylko zostają w szafie na dłużej. Raz noszone do satynowej spódniczki, innym razem do prostych jeansów, balerin albo ulubionej letniej sukienki.
Łabędź w roli głównej
Najmocniejszym symbolem kolekcji jest łabędź. Pojawia się na dzianinowych projektach, ale nie w dosłowny, bajkowy sposób. Jest subtelny, miękki, trochę jak motyw ze starej koronkowej serwetki znalezionej w szufladzie u babci. To właśnie ten retro detal sprawia, że „Swan Whisper” ma w sobie nostalgię, ale nie wygląda staroświecko.


W kolekcji znalazł się kardigan z organicznej bawełny wykończony retro guzikami, oversizowy sweter z łabędziem oraz kremowe, ażurowe kardigany z motywem koronki. To rzeczy, które wyglądają jak stworzone do noszenia o poranku na gołe ramiona, do białej sukienki albo satynowej mini. Dzianinową część kolekcji uzupełniają chusteczki na głowę wykonane z tej samej przędzy. Mały, ale wymowny detal, dokładnie taki, który w tym sezonie potrafi zrobić całą stylizację. Wystarczy dodać go do prostego letniego zestawu, żeby całość nabrała wakacyjnego, lekko vintage’owego klimatu.
Zosia z „Pana Tadeusza”, ale w wersji 2025
W kolekcji wyraźnie słychać literackie echo. Falbany przy koszuli i spódniczce oraz biała żakardowa sukienka przywołują obrazy Zosi z „Pana Tadeusza”, tej dziewczęcej niewinności, która nigdy tak naprawdę nie wyszła z mody. NAGO interpretuje ją jednak po swojemu. Zamiast kostiumowości jest lekkość. Zamiast przesady, subtelny detal. Zamiast stylizacji tylko „na okazję”, ubrania, które naprawdę można nosić w zwykły dzień.


Kremowa koszula z falbaną i spódniczka z lnianej tkaniny najlepiej streszczają nastrój całej kolekcji. Można je założyć na kawę, spacer, niedzielny obiad albo letnie spotkanie, które zaczyna się po południu, a kończy długo po zachodzie słońca.
Bieliźniana lekkość, satyna i perłowe guziki
Romantyczny charakter „Swan Whisper” budują też bieliźniane elementy. Kremowa bluzeczka na ramiączkach z ażurowej bawełny i longsleeve wykończony guziczkami z masy perłowej mają w sobie delikatność, która nie potrzebuje wielu dodatków. NAGO nie rezygnuje też z bardziej zmysłowych akcentów. W kolekcji pojawia się satynowa wiskozowa sukienka oraz satynowa mini spódniczka, które wprowadzają delikatny połysk i miękkość. To propozycje dla tych, które lubią romantyczny klimat, ale chcą dodać mu więcej kobiecości.



Prawdziwym kontrapunktem dla falban i ażurowych dzianin jest retro taliowana marynarka z poduszkami w ramionach i krytymi guzikami. Ma w sobie elegancję, ale nie jest zachowawcza. Można nosić ją do białej sukienki, potraktować jako element ślubnej stylizacji albo przełamać prostymi jeansami. I właśnie w tej uniwersalności tkwi siła kolekcji.
Jak nosić „Swan Whisper”?
Choć „Swan Whisper” ma wyraźnie ślubny, romantyczny rys, została zaprojektowana tak, żeby żyć dalej, długo po sezonie i daleko poza jedną okazją. Kremowa marynarka świetnie zagra z prostymi jeansami. Ażurowe kardigany ożywią letnie sukienki z poprzednich kolekcji. Satynowa mini i koszula z falbaną otworzą się na codzienne zestawy z sandałami, balerinami albo płaskimi klapkami. To kolekcja, którą można nosić w całości jako spójną opowieść o lecie, delikatności i dziewczęcości. Ale można ją też rozłożyć na pojedyncze elementy i miksować z tym, co już jest w szafie. W obu przypadkach efekt będzie ten sam: lekki, romantyczny i bardzo aktualny.

