Jeremy Scott nigdy nie ukrywał, że dla tworząc modę, myśli o tym, by klientkom i klientom Moschino przede wszystkim sprawić radość. Projektowanie to dla niego zabawa w czystej formie - motyw przewodni pokazu: cyrk wydaje się więc wprost na niego skrojony. Scott swoich gości zaprosił tym razem do Los Angeles i na wybiegu pokazał sylwetki inspirowane strojem klaunów i akrobatek. Marynarki ozdobił złotymi efektownymi haftami, spodnie poskładał z patchworku, a do denimowych princesek doczepił kolorowe kwiaty. Zamiast dzikich zwierząt - w kolekcji pojawiły się cętki i paski zebry.

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.