Mariaż męskich i kobiecych ubrań, kwintesencja Lovechild 1979, jest niezmienna. Nawet w pierwszej kolekcji Mii Kaapelgaard DNA zostało zachowane, a subtelny luksus wymieszany z nowoczesnym podejściem do krawiectwa kolejny raz podbił serca Skandynawek. Na wybiegu więc klasyki, ale w odświeżonej formie. "Chcemy na nowo wynaleźć idealny kardigan i idealny garnitur. Chcemy stworzyć wszechstronną i potężną garderobę dla kobiety Lovechild, która jest stylowa, kulturalna – bynajmniej nie nudna" zdradziła nowa projektantka marki.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.