Satoshi Kondo przygotowując kolekcję Issey Miyake na nadchodzącą jesień i zimę przeszukiwał zielniki, podręczniki do botaniki, a może nawet na chwilę zajął się ogrodnictwem. Rośliny są wszędzie i rośliny są wszystkim. Dają nam tlen, pożywienie, lekarstwa i modową fantazję. Ten sezon w wydaniu japońskiego projektanta można nazwać "roślinną incepcją" - jest on bowiem przedstawieniem piękna natury i eksploracją wszystkich jej elementów za pomocą tkanin. Kolekcji Issey Miyake towarzyszył film „Sow It and Let It Grow”, wyreżyserowany przez Yuichi Kodamę, który przedstawiał modelki i kreacje jako kwitnące sadzonki. Można by pomyśleć, że to już było. Bo przecież nie jeden kreator mody, nie jeden artysta inspirował się naturą. Ta inspiracja w wydaniu Satoshi Kondo jest jednak zupełnie inna. Bardziej brutalistyczna, a jednocześnie niezwykle podniosła i szlachetna. Misterne, czarno-białe drapowania symbolizują korzenie, szerokie, poprzeczne plisy łodygi, a wieńczący kolekcję color blocking to już czysta botaniczna fantazja...

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.